Raport pomeczowy Siena - Cannara

Powietrze na szczycie nie szkodzi Siena F.C., która pokonuje również beniaminka Cannarę i notuje szósty z rzędu pozytywny wynik w Serie D. Dzięki temu zwycięstwu, trzeciemu z kolei, Bianconeri utrzymują się na czele tabeli, choć ex aequo z Grosseto, które wygrało w bezpośrednim starciu na szczycie z Tau.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Popołudnie Robur zaczyna się jednak od dreszczyku emocji: w 12. minucie Ciofi fatalnie podaje do bramkarza, czym otwiera drogę Schvindtowi, na szczęście Michielan wychodzi w porę i zatrzymuje napastnika z Umbrii, zanim ten zdoła oddać strzał. Od tego momentu zaczyna się koncert w wykonaniu podopiecznych Bellazziniego. Kilka minut później, w 16. minucie, pierwszy sygnał: Ciofi zagrywa w pole karne, Noccioli składa się do woleja, ale piłka przelatuje tuż obok słupka. W 30. minucie Siena F.C. ponownie bliska prowadzenia, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Vari znajduje głową Menghiego, lecz ten uderza zbyt niecelnie.

Presja Bianconeri rośnie coraz bardziej, Cannara się chwieje, a gol wisi w powietrzu. W 32. minucie Lipari posyła piłkę nad poprzeczką z najbliższej odległości po efektownej przewrotce Noccioliego, ale dziesięć minut później, w 43. minucie, prowadzenie wreszcie staje się faktem. Menghi przyjmuje piłkę, walczy ciałem i odgrywa na środek do Variego, który otwiera stopę i pokonuje niepewnego Vassalla.

Na początku drugiej połowy Robur o mało co nie popełnia kolejnego błędu, w 48. minucie wybicie Michielana trafia wprost w Gnazale, ale później Siena F.C. odzyskuje kontrolę nad meczem. W 54. minucie podwyższa prowadzenie: Giannetti utrzymuje piłkę i zagrywa do Variego, ten z kolei posyła prostopadłe podanie do Lipariego, który idealnie wbiega i pokonuje Vassalla w sytuacji sam na sam.

Cannara nie podnosi się po tym ciosie i znika z boiska, pozostawiając Robur mnóstwo przestrzeni do gry. W 60. minucie Noccioli zmusza bramkarza gości do interwencji, a w 73. próbuje Loconte, lecz jego strzał blokuje obrona. W 83. minucie Ciofi jest bliski zdobycia trzeciej bramki, ale Vassallo znów ratuje swój zespół, wybijając piłkę na rzut rożny.

W końcówce spotkania nic już się nie dzieje, Siena F.C. spokojnie dowozi wynik i po zwycięstwie nad Cannarą utrzymuje się na szczycie tabeli.

SIENA F.C. 2:0 CANNARA - 7. KOLEJKA SERIE D, GRUPA E

SIENA F.C. (3-2-2-3): Michielan; Conti, Somma, Zanoni; Vlahovic, Rossi (72′ Barbera); Noccioli, Lipari (68′ Lucas); Ciofi, Menghi (49′ Giannetti (85′ Masini)), Vari (72′ Loconte).

ŁAWKA REZERWOWYCH: Di Vincenzo, Rogani, Masini, Calamai, Bellavigna.

TRENER: Bellazzini.

CANNARA (3-5-2): Vassallo; Myrtollari, Bertaina En., Baraboglia; Cardoni G. (61′ Raviele), Roselli, Montero (65′ Maselli), Schvindt (85′ Vitaloni), Mancini; Bertaina El. (77′ Porzi), Gnazale (61′ Lomangino).

ŁAWKA REZERWOWYCH: Taiti, Camilletti, Cardoni R., Ferrario.

TRENER: Armillei.

ARBITER: Palmieri.

ASYSTENCI: Santoriello, Pisani.

BRAMKI: 43′ Vari (S), 54′ Lipari (S).

ŻÓŁTE KARTKI: Myrtollari (C), Somma (S).