Raport pomeczowy Siena - Grosseto

Nie zatrzymał się marsz Sieny pod wodzą Vorii, która nie przegrała nawet z Grosseto, coraz bardziej zmierzając ku zwycięstwu w grupie, które mogło nastąpić już w przypadku potknięcia Seravezzy w Prato. Bianconeri uzyskali dziewiąty z rzędu korzystny wynik, zbliżając się na jeden punkt do trzeciego miejsca, wciąż zajmowanego przez Tau, i kontynuują swoją drogę ku awansowi do play-off.

Po dobrym początku Grosseto, które pokazało się przy uderzeniu Malvy i przy dośrodkowaniu Montiniego do Marzierliego, to przy pierwszym prawdziwym ataku prowadzenie objął Robur: Conti odebrał piłkę Malvie i uruchomił Ciofiego. Skrzydłowy Bianconeri ruszył w stronę pola karnego, minął dwóch rywali i strzelił na bramkę. Marcu rzucił się i obronił, ale dobitkę zdążył wykonać Lipari, otwierając wynik meczu. Był to dziesiąty gol zawodnika w sezonie.

Grosseto odczuło cios, ale szybko zareagowało: w 26. minucie Somma nieczysto zagrał piłkę, ryzykując korzyść dla Marzierliego, lecz sędzia przerwał grę z powodu spalonego. Presja Biancorossi jednak rosła i kilka minut później, w 30. minucie, padł wyrównujący gol: Ampollini odzyskał piłkę i strzelił z daleka, nie dając szans Michielanowi. W 40. minucie próbował Montini, lecz jego strzał minął poprzeczkę. Siena nie dawała za wygraną i pod koniec pierwszej połowy ponownie zaatakowała: Lipari wykonał rzut wolny, ale Marcu był czujny i odbił piłkę. Następnie Andolfi uderzył niecelnie przy dobitce.

Siena od razu mocno rozpoczęła drugą połowę i w 50. minucie miała pierwszą okazję: Lipari, perfekcyjnie obsłużony przez Andolfiego, ruszył w stronę bramki przeciwnika, lecz poślizgnął się przy strzale, co ułatwiło obronę Biancorossi. Grosseto jednak odpowiadało cios za cios i w 57. minucie było groźne po strzale Marzierliego, który posłał piłkę daleko poza bramkę.

W 64. minucie Robur ponownie ruszył do przodu: Conti dobrze dośrodkował z prawej strony do Lipariego, napastnik opanował piłkę i strzelił, a Brenna wybił ją na rzut rożny. Z rzutu rożnego piłkę wykonał Ciofi, który posłał idealne dośrodkowanie i prawie zaskoczył Marcu. Drużyna Vorii wciąż tworzyła okazje bramkowe i w 70. minucie była bliska podwyższenia wyniku: po rzucie rożnym Ciofiego Andolfi uderzył głową, lecz nie trafił w bramkę.

W kontrze Grosseto ponownie próbowało: Bacciardi dośrodkował w pole karne, Montini opanował piłkę, ale Sabelli przestrzelił wysoko. Tempo gry było bardzo wysokie, a okazje powstawały po obu stronach: w 75. minucie Robur ponownie była bliska gola, gdy Mastalli został zatrzymany przez perfekcyjną interwencję Marcu, a kilka minut później, w 78. minucie, Grosseto zbliżyło się do bramki po centro-strzale Montiniego z prawej strony, który po rykoszecie minął Michielana i wyszedł na aut.

Pod koniec meczu, w 85. minucie, Bello próbował znaleźć Andolfiego, ale Marcu zdążył i złapał piłkę. W 87. minucie Grosseto odpowiedziało: Cavallari potknął się przy piłce, z czego skorzystał Riccobono, lecz jego strzał był zbyt mocno skręcony. W doliczonym czasie gry drużyna Indianiego nadal była groźna przy akcji Regoliego, ale Michielan był czujny i obronił. To była ostatnia okazja meczu: Siena zremisowała z Grosseto i osiągnęła dziewiąty z rzędu korzystny wynik.

SIENA 1:1 GROSSETO - 30. KOLEJKA SERIE D, GRUPA E

SIENA (3-4-2-1): Michielan; Conti, Somma, Cavallari; Tosini (66′ Bello), Mastalli (75′ Nardi), Vlahovic (60′ Rossi), Zanoni; Ciofi (90′ Giannetti), Lipari (85′ Loconte); Andolfi.

ŁAWKA REZERWOWYCH: Paolucci, Barbera, Schettini, Noccioli.

TRENER: Voria.

GROSSETO (3-4-2-1): Marcu; Ampollini, Brenna, D’Ancona;  Montini, Bacciardi, Masini (75′ Riccobono), Fiorani; Sabelli, Malva (46′ Regoli); Marzieli.

ŁAWKA REZERWOWYCH: Romagnoli, Sacchini, Disanto, Monteverde, Benedetti, Italiano, Guerrini.

TRENER: Indiani.

ARBITER: Gambirasio.

ASYSTENCI: Damato, Tinelli.

ŻÓŁTE KARTKI: Brenna (GR)

BRAMKI: 18′ Lipari (1:0), 30′ Ampollini (1:1).