Andolfi: Mam ambicję, by wrócić do Serie C
9 goli w 19 meczach, średnia ocena 6,55, zaledwie o jedną setną wyższa niż w przypadku Jacopo Ciofiego. Pochodzący z Livorno Tommaso Andolfi, który dołączył do zespołu w grudniu, aby zastąpić Matteo Menghiego, pomógł odmienić oblicze Sieny i zdobył następnie 47. nagrodę Fedelissimo d’Oro. Poniżej wywiad udzielony podczas ostatniego odcinka programu "Al Club con la Robur".
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
KTÓREGO Z TYCH DZIEWIĘCIU GOLI NAJBARDZIEJ CENISZ, TOMMASO?
"Prawdopodobnie pierwszy przeciwko Orvietanie. Wracałem wtedy po trudnym okresie i było to dla mnie coś w rodzaju ulgi. Pierwszy sprint pod trybunę był wyzwalający".
KIEDY PRZYJECHAŁEŚ, SCHODZĄC LIGĘ NIŻEJ, TRAFIŁEŚ DO TRUDNEGO ŚRODOWISKA. TRUDNO BYŁO PRZEWIDZIEĆ TAKI FINAŁ
"Tak, w piłce nożnej takie sytuacje się zdarzają. Odpowiedzialność zawsze istnieje, ale czasami wiele zależy od otoczenia i różnych okoliczności. Prawdopodobnie zawodnicy przeszli najtrudniejszy okres jeszcze przed moim przyjściem. Kiedy dołączyłem do drużyny, nie odczuwałem już tej ciężkiej i negatywnej atmosfery. Jedynym trudniejszym momentem, przynajmniej dla mnie, był okres po porażce z Poggibonsi".
BARDZO ZWRÓCIŁA MOJĄ UWAGĘ TWOJA WSPÓŁPRACA Z LIPARIM I CIOFIM. KIEDY ZACZĘŁA SIĘ TA CHEMIA?
"Myślę, że rozwijała się z meczu na mecz. Zaczęliśmy grać razem we trójkę od momentu przyjścia trenera Vorii i w pierwszych spotkaniach mieliśmy trudności, również pod względem skuteczności. Potem, w pewnym momencie, przełamaliśmy się mentalnie i coraz lepiej się rozumieliśmy".
CZY PRZYSZŁY SEZON ROZPOCZNIECIE WE TRÓJKĘ? Z TOBĄ JAKO NAPASTNIKIEM?
"Tego bym sobie życzył. Mam tutaj kontrakt na kolejny rok i na tym się koncentruję. W piłce nożnej nigdy nic nie wiadomo. Nauczyłem się, że wszystko jest nieprzewidywalne, ale chciałbym zostać. Mam ambicję powrotu do Serie C i chciałbym osiągnąć to właśnie ze Sieną. To byłoby spełnienie marzeń".
STUDIUJESZ ASTROFIZYKĘ?
"Tak, jestem na studiach magisterskich. Zostało mi jeszcze kilka egzaminów. W ostatnich latach trochę zwolniłem tempo, ponieważ bardziej skupiłem się na piłce".
CZY TEN KIERUNEK MOŻE PRZYDAĆ SIĘ PO ZAKOŃCZENIU KARIERY?
"Nie wiem, czy będę pracował w tej dziedzinie, ponieważ praca biurowa nie do końca mi odpowiada. Zobaczymy, będę miał jeszcze czas, żeby podjąć decyzję".
20 LIPCA ROZPOCZYNA SIĘ OBÓZ PRZYGOTOWAWCZY. PRZED WAMI NOWY SEZON Z CELEM WYGRANIA LIGI
"W Sienie zawsze trzeba mieć ambicję zwyciężania. Damy z siebie wszystko, aby spróbować osiągnąć ten cel. Na pewno pojawią się trudności, a to właśnie sposób reagowania na nie będzie decydował o końcowym wyniku. Ten, kto potrafi reagować lepiej, wygrywa mistrzostwa".