Andolfi: Zawsze stawiam drużynę ponad wszystko
Napastnik Sieny Tommaso Andolfi udzielił wywiadu w programie Da Bordo Campo. Przybył w trakcie sezonu i już zaznaczył swoją obecność w grupie E Serie D, przyczyniając się do awansu Bianconeri w kierunku strefy play-off.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Przybył w styczniu po doświadczeniach wśród profesjonalistów w Pontedera i szybko zaadaptował się w nowym środowisku.
"Od samego początku czułem się bardzo dobrze. Znalazłem rodzinne środowisko w drużynie, co pomogło mi szybko się zaaklimatyzować, tym bardziej że była to moja pierwsza zmiana klubu w trakcie sezonu".
Chemia z miastem i kibicami była natychmiastowa.
"Świetnie dogaduję się też z miastem i codziennym życiem w Sienie. Jeśli chodzi o piłkę, nie mogę być bardziej zadowolony: odkąd tu jestem, mamy świetne występy i zdobywamy dużo punktów".
Oprócz goli: wartość pracy
Z czterema golami w jedenastu pierwszych meczach Andolfi już zdobył uznanie kibiców, nie tylko dzięki statystykom, ale też postawie na boisku.
"To coś, co wyczuwam i cieszy mnie to. Nie jestem napastnikiem myślącym tylko o bramkach, choć oczywiście są ważne. Zawsze stawiam drużynę ponad wszystko; wysiłek dla wygranej jest ważniejszy niż indywidualne osiągnięcia".
Takie podejście widać również w jego występach.
"Staram się nigdy nie popełniać błędów w nastawieniu i pomagać drużynie zdobywać jak najwięcej punktów. Jeśli przy tym wpadają też gole, są zawsze mile widziane".
Spotkanie z Prato
W wielkim meczu przeciwko Prato Siena pokazała wielki charakter, odrabiając dwukrotnie straty w trudnym spotkaniu.
"To był piękny mecz, może nawet ponad poziom ligi, pod względem tempa. Byliśmy na prowadzeniu, ale siła drużyny polegała na tym, że nigdy się nie poddaliśmy. Nawet przy 0:2 czuliśmy, że możemy odrobić straty".
Mecz był grany otwarcie, z wieloma okazjami po obu stronach.
"Udało nam się dwa razy doprowadzić do remisu, co nigdy nie jest proste. Jednak pozostaje trochę goryczy, bo w trakcie meczu czuliśmy, że mogliśmy zdobyć więcej punktów".
Wyścig o play-offy
Tabela pokazuje, że Siena jest w pełni w grze o miejsce w play-offach, co stało się minimalnym celem na sezon.
"Uważam, że mamy bardzo wysoką średnią punktów. Tabela potwierdza, że dużo zależy od nas: jeśli wygramy mecze, możemy osiągnąć, co chcemy".
Napastnik patrzy też dalej.
"Minimalnym celem jest wejście do play-offów, a tam liczy się pojedynek. Pozycja w tabeli pomaga, ale jeśli jesteś w formie, możesz wygrać z każdym".
Sezon: potwierdzenia i niespodzianki
Analizując grupę, Andolfi wskazuje pewniaki i kilka niespodzianek.
"Grosseto spełnia oczekiwania. Tau mnie nie zaskakuje, znam to środowisko dobrze. Terranuova to dla mnie objawienie".
Spośród drużyn, które zrobiły na nim największe wrażenie, jest też Prato.
"Dziwnie jest widzieć ich poza play-offami, bo to bardzo silna drużyna, jedna z najlepszych, z którymi dotąd grałem".
Następny mecz: Foligno
W kolejnym meczu Siena zmierzy się z Foligno, w bezpośrednim starciu ważnym dla wyścigu o play-offy.
"To będzie trudne spotkanie. Kiedy grasz przeciwko drużynom takim jak Siena, każdy daje z siebie więcej. Foligno ma duże wartości, co pokazuje tabela".
Słowo-klucz to konsekwencja.
"To mecze, które chcesz wygrać, ale równie ważne jest, by nie przegrać. W bezpośrednich starciach nie oddać punktów rywalom jest kluczowe".
Cele indywidualne
Na koniec, spojrzenie na cele osobiste do końca sezonu.
"Cele indywidualne nigdy nie są oddzielone od drużyny. Patrzę też na gole, oczywiście: w Serie D zawsze miałem średnio jednego gola co dwa mecze i staram się to utrzymać".
Ale priorytet pozostaje jeden.
"Jeśli przyjdą kolejne cztery gole, dobrze. Jeśli mniej, ale wygramy, też jest w porządku. Najważniejsze to osiągnąć cel drużynowy".