Bellazzini: Szliśmy naprzód jak zawsze, ale to, co się słyszy, nie pomaga

Rozmiar tekstu: A A A

Dziś rano w sali prasowej stadionu Artemio Franchi odbyła się konferencja przedmeczowa przed spotkaniem z San Donato Tavarnelle. Głos zabrał trener Tommaso Bellazzini, który przedstawił mecz i omówił aktualną sytuację drużyny.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

PRACA: "Wewnątrz był to tydzień jak każdy inny, ponieważ wykonywaliśmy swoją pracę jak zawsze. Wiemy, że ten sezon stawia przed nami trudności i będzie je stawiał, tak samo jak wiedzieliśmy, że zdarzy nam się przegrać mecze. Wszystko jak zawsze".

RÓWNOWAGA: "Uważam, że każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie i osąd. My jednak musimy pamiętać o tym, by zachować równowagę, bo jak zawsze powtarzałem miały nadejść trudne mecze. Z mojego punktu widzenia to wszystko było przewidziane".

FOLIGNO: "Pierwsze minuty były pozytywne, potem nie byliśmy wystarczająco precyzyjni w pewnych sytuacjach taktycznych, które postawił nam przeciwnik, w kontekście, który sprzyjał ich stylowi gry. Było też kilka epizodów, straciliśmy bramkę po stałym fragmencie i dwie po naszych prezentach. Jeśli oddajesz takie okazje silnym zespołom na wysokim poziomie, bardzo trudno jest wygrać. Jednak w tym meczu były także rzeczy dobre, tak samo jak były słabsze elementy nawet wtedy, gdy wygrywaliśmy".

MOTYWACJA: "To był aspekt, na którym mocno się skupiłem w tym tygodniu, ponieważ wiemy, że musimy dalej walczyć tak, jak walczyliśmy w tych jedenastu kolejkach. Dobry występ i dobry wynik to najlepszy sposób, by wrócić do zwycięstwa, którego brakuje nam od kilku spotkań".

BRAKI KADROWE: "Nie zagrają Giannetti i Paolucci. Cristian ma dolegliwości mięśnia biodrowo-lędźwiowego. Palazzi będzie na ławce. Powiedzmy, że z bramkarzami nie mieliśmy do tej pory szczęścia".

DI VICENZO: "Andrea ma pełne zaufanie całej drużyny, moje i trenera bramkarzy Mattii Volpiego. Jego sytuacja najlepiej obrazuje mecz w Foligno. Zrobił wiele dobrych rzeczy, które oczywiście zostały całkowicie wymazane przez dwa błędy. Nie możemy ich popełniać i musimy je eliminować, ale to był jego absolutny debiut wśród seniorów, przeciwko silnemu przeciwnikowi. To część procesu, że chłopak z rocznika 2007, który wskakuje po dziesięciu kolejkach do tak trudnego kontekstu, może popełnić błędy".

SAN DONATO TAVARNELLE: "To kolejny trudny mecz. To zespół, który jeszcze dwie kolejki temu był wyżej w tabeli i rozgrywa bardzo dobry sezon. Kontynuuje pracę trwającą dwa lata i ma wartościowych zawodników. Po dwóch porażkach z rzędu będą mieli jeszcze większą chęć zdobycia punktów".

KRYTYKA: "Jak mówiłem, każdy ma prawo do swojej opinii. To prawda, że wszystko to nam nie pomaga. Musimy się odizolować i być jeszcze bardziej skoncentrowani na tym, co robimy, by próbować wygrywać mecze jak zawsze. Chłopcy muszą wiedzieć, że to jest coś, co często dzieje się w świecie piłki nożnej i trzeba umieć sobie z tym radzić i z tym żyć. To część bagażu, jaki powinien mieć zawodnik na pewnym poziomie. Oczywiście nie jest to proste, zwłaszcza dla tak młodych chłopaków".

iconautor: Anusz

icon 15.11.2025

icon15:32

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: gazzettadisiena.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy