Beretta: Zobaczyłem naprawdę fajny stadion, z takim ciepłem, jakie znałem

Rozmiar tekstu: A A A

W ostatnich tygodniach na "Franchi" ponownie spotkało się wiele postaci, które nierozerwalnie łączyły swoje imię z Robur, a wczoraj nie było to wyjątkiem, biorąc pod uwagę powrót Mario Beretty: "Podobało mi się. Widziałem naprawdę ładną Sienę - mówił pod koniec meczu były trener Sieny - obiektywnie zasłużyła na zwycięstwo. To zespół, który ma dobrą grę. Znam trenera, nawet jeśli nie osobiście, to w zeszłym roku widziałem grę Lucchese i podoba mi się to. Nieczęsto zdarza się, że nie udaje się wygrać po stworzeniu tylu okazji, a przy bramkarzu, który jest najlepszym graczem przeciwnika na boisku, brakuje tylko trzech punktów. Ale jeśli to się utrzyma, Robur z pewnością może zrobić wspaniałe rzeczy w tych mistrzostwach.

Trener Milanu był zachwycony atmosferą panującą na stadionie: "Widziałem, że zaczynają tam pojawiać się ludzie. Czasem widzę mecze, innym razem nie, ale przynajmniej 2-3 razy w roku zawsze wracam. Zobaczyłem naprawdę fajny stadion, z takim ciepłem, jakie znałem. Życzę klubowi i wszystkim kibicom wszystkiego najlepszego. Najlepszym życzeniem – przyznaje Beretta – byłby powrót do Serie B. Nie będzie to łatwe, ale mam nadzieję, że uda nam się zdobyć przynajmniej jedno mistrzostwo w czołówce, z mniejszym cierpieniem niż w zeszłym roku".

Nie można nie rozwodzić się nad tym ostatnim sezonem i rozjechanym Robur, tak intensywnym, jak kpiącym z zakończenia, które zostało skonsumowane: "Od czasu do czasu wciąż o tym myślę, to było takie piękne. Jednocześnie było to tak wymagające psychicznie, że być może przyczyniło się również do tego, że przestałem trenować".

iconautor: MentiX

icon 20.10.2022

icon21:04

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy