Boccardi: Bez kibiców tracimy wiele, piękno gry w Sienie to pasja

Rozmiar tekstu: A A A

"Z Poggibonsi pierwsza połowa była dobra, mieliśmy kilka okazji na zdobycie bramki. Ja również miałem sytuację, w której mogłem się lepiej zachować. Zabrakło nam trochę zdecydowania w ostatnich metrach, ale myślę, że nasze nastawienie było dobre. W drugiej połowie trochę się cofnęliśmy i osłabliśmy. Jesteśmy na pozycji w tabeli, która nam się nie podoba, wszyscy musimy dać z siebie więcej." - powiedział Filippo Boccardi w wywiadzie dla Corriere di Siena.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

SANGIOVANNESE BEZ KIBICÓW: "Szkoda, bo tracimy kluczowy czynnik na tym poziomie rozgrywek. Piękno gry w miastach takich jak Siena polega właśnie na dopingu i pasji kibiców, którzy potrafią to przekazać na boisku. Również w Livorno to była naprawdę wielka strata. Nie my podejmujemy takie decyzje, musimy je po prostu zaakceptować."

NASTĘPNY MECZ: "To nie będzie łatwy mecz, to dobra drużyna. Na stadionie będzie wielu ich kibiców, bo gdy przyjeżdża Siena, to zawsze jest inny rodzaj spotkania. Zmierzymy się z zespołem, który dobrze odnajduje się w tej lidze. W pierwszym meczu Semprini zdobył decydującą bramkę w końcówce, ale mogliśmy rozstrzygnąć to wcześniej."

OBECNA SYTUACJA: "Jest dość specyficzna. Gdy grasz w Sienie, musisz wygrywać każdy mecz, a jeśli tego nie robisz, coś jest nie tak. W Livorno zaczęliśmy dobrze, ale potem straciliśmy trzy gole w ciągu kilku minut i to nas rozbiło. Brakuje nam serii zwycięstw, która dałaby nam pewność siebie i sprawiła, że tydzień byłby spokojniejszy. Te wzloty i upadki nie są łatwe, musimy się poprawić."

FORMA FIZYCZNA: "Czuję się dobrze, spędziłem dwa dni na siłowni, a teraz trenuję z drużyną. W ostatnich meczach grałem regularnie od pierwszych minut i z każdym meczem czuję się coraz lepiej. To bardzo pomaga, bo minuty na boisku wzmacniają głowę i pewność siebie. Na początku miałem mniej regularności."

CELE: "Mamy jeden cel i jest on związany z faktem, że jesteśmy jedną z najsłabszych drużyn w ataku. Bardzo nas to boli. Nikt z nas wcześniej nie grał w Serie D, wszyscy jesteśmy zawodnikami z Serie C, a Giannetti grał nawet w Serie A. Chcieliśmy zdobyć więcej bramek, ale nie udało nam się czerpać z tego radości. Mamy ogromny potencjał, którego nie wykorzystaliśmy. Jeśli zaczniemy strzelać wszyscy, krok po kroku odzyskamy pewność siebie. Tego nam zabrakło i musimy zrobić więcej."

iconautor: MentiX

icon 28.02.2025

icon11:11

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy