Bodin: Pierwszy rok na poznanie sytuacji, drugi na stworzenie fundamentów, a trzeci na zdobycie mistrzostwa

Rozmiar tekstu: A A A

Pierwszy sezon służył temu, by „zrozumieć sytuację i lepiej poznać klub”, drugi – by „stworzyć fundamenty pod drużynę męską, w którą wierzymy, oraz uruchomić drużynę kobiecą, która zdobywa mistrzostwo”. Trzeci sezon, który właśnie trwa, ma przynieść „mistrzostwo zarówno drużynie męskiej, jak i kobiecej… Początek jest obiecujący i wierzymy, że nam się uda!”. Tak napisał Jonas Bodin, prezydent Siena FC, w poście opublikowanym na swoim profilu na LinkedIn.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

– Prowadzimy oficjalny sklep z klubowymi gadżetami, który w październiku pobił wszelkie rekordy – sprzedaż wyniosła 27 000 euro w ciągu jednego miesiąca (rok temu zaczynaliśmy od zera) – napisał Bodin. – Ponad dwukrotnie zwiększyliśmy liczbę sponsorów w porównaniu z ubiegłym rokiem, a kolejni są już w drodze… – dodał prezydent.

– Odwiedzają nas przedstawiciele federacji, klubów i zawodnicy, którzy chcą rozwijać się razem z nami i uczestniczyć w realizacji naszego projektu. Zapełniamy miejsca na wiosenne wyjazdy dla członków klubu i właścicieli, do których dołączają liczni przyjaciele. Sprzedajemy również ostatnie udziały tym, którzy chcieliby stać się współwłaścicielami klubu piłkarskiego w pięknej Toskanii.

– Lista rzeczy, które chcemy poprawić, jest długa. Nie brakuje też frustracji, gdy napotykamy problemy, których nie potrafimy zrozumieć. Ależ z nas zespół! Każdego dnia pracujemy nad tym, by klub stawał się coraz lepszy – zakończył Bodin.

Forza Siena FC! Forza la Robur!

iconautor: MentiX

icon 02.11.2026

icon18:46

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootball.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy