Cavallari: Awans został tylko przełożony

Rozmiar tekstu: A A A

To była prawdziwa bitwa z Signą na boisku na granicy używalności. "Pod koniec meczu byłem zmęczony, co rzadko mi się zdarza - wyjaśnia obrońca Robur, Daniele Cavallari - w błocie nie mogliśmy wykonać nawet jednego podania, piłka zatrzymywała się i nie mogliśmy jej odpowiednio uderzyć. Ważne było jednak, aby nie przegrać i utrzymać przewagę punktową nad Signą: nie poddaliśmy się, atakowaliśmy do samego końca, a potem udało nam się wyrównać. Chcielibyśmy wygrać i świętować w domu, ale awans został tylko przełożony".

Był to także szczególnie nerwowy mecz. "Przeciwna drużyna była najbardziej prowokująca i brutalna, jaką spotkaliśmy w tym sezonie, zwłaszcza po objęciu prowadzenia. Po wyrównaniu trochę opadło napięcie". - zakończył obrońca.

iconautor: MentiX

icon 13.03.2024

icon10:54

iconźródło: lanazione.it

iconfoto: lanazione.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy