Cavallari: Jesteśmy spokojni i skupieni na następnym meczu

Rozmiar tekstu: A A A

"Zszedłem zapobiegawczo, ponieważ czułem lekki dyskomfort. Rozmawiając ze sztabem medycznym, uznaliśmy, że lepiej będzie się zatrzymać, aby uniknąć kontuzji. Trenowałem i doszedłem do siebie. Jestem do dyspozycji na najbliższy mecz; potem trener podejmie swoje decyzje". - mówi Daniele Cavallari w wywiadzie dla Corriere di Siena.

ZMIANA WŁAŚCICIELA: "Zostaliśmy poinformowani we wtorek przez klub, że doszło do sprzedaży udziałów. Wiemy, że klub dba o dobro Sieny i drużyny; jesteśmy spokojni i skoncentrowani na jutrzejszym meczu".

GHIVIBORGO: "Wiemy, że każdy mecz jest ważny. Skupimy się na niedzieli po niedzieli; oczywiście damy z siebie wszystko, aby zdobyć trzy punkty, tak jak w każdym innym meczu. Cel będzie zawsze ten sam".

GRUPA: "Również w tym roku jesteśmy zwartą grupą. Wielu zawodników pozostało z poprzedniego roku, ponieważ mamy silny kręgosłup drużyny. Udało nam się dobrze wprowadzić wszystkich nowych chłopaków; czują się komfortowo. Dobrze się ze sobą dogadujemy, panuje zrozumienie, co stanowi dobry fundament".

AMBICJE: "Czy Siena może rywalizować o awans? Po trzech meczach jest za wcześnie. Tylko czas pokaże. Naszym celem jest wygrywanie jak największej liczby meczów, koncentrując się na niedzieli po niedzieli. Na końcu podsumujemy".

RYWALIZACJA NA POZYCJI: "Zawsze muszę trenować tak ciężko, jak tylko potrafię, i dawać z siebie wszystko. Wystarczy jeden słabszy mecz, a mogę stracić miejsce w składzie. To motywuje mnie do ciągłego doskonalenia i dawania z siebie maksimum".

OSOBISTY CEL: "Strzelenie więcej goli niż w zeszłym roku (wtedy zdobył dwa - przyp. red.). W ostatnich dwóch meczach byłem blisko; mam nadzieję, że mi się uda. Oczywiście chciałbym również wygrać jak najwięcej meczów".

iconautor: Anusz

icon 28.09.2024

icon13:42

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy