Cavallari: Przyszłość? Zobaczymy po zakończeniu rozgrywek
"Po wygranej w ostatnim meczu, w San Giovanni Valdarno, może lepiej byłoby od razu wrócić na boisko. Po kilku kolejkach bez pełnej puli, zdobycie trzech punktów było kluczowe dla naszej drogi, zarówno pod względem tabeli, jak i morale. Ale przerwa pozwoli nam odzyskać trochę energii, a zawodnikom, którzy nie są w najlepszej formie, uporać się z problemami." - mówi Daniele Cavallari w rozmowie z La Nazione, podsumowując swój sezon w barwach Robur. Jako filar jednej z najmniej pokonywanych defensyw w lidze, nie może być niezadowolony: "Na szczęście do tej pory obrona spisywała się dobrze, zawsze byliśmy kompaktowi. Zdarzały się drobne potknięcia, ale to normalne. W ogólnym rozrachunku daliśmy radę, co potwierdzają statystyki. A biorąc pod uwagę moją rolę, nie mogę nie być zadowolony. Niestety, trochę mamy problem ze zdobywaniem bramek, taki mamy sezon, ale wszyscy razem nadrabiamy to w inny sposób."
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
"Jestem zadowolony ze swojego sezonu, grałem regularnie i dziękuję trenerowi za zaufanie, jakim mnie obdarzył. Miałem też trochę szczęścia: nie zmagałem się z większymi problemami zdrowotnymi, jedynie z drobnymi urazami. Żałuję tylko, że nie udało mi się zdobyć gola, mimo licznych okazji. Jedna bramka została anulowana, czasem piłka minimalnie mijała cel, innym razem, jak w niedzielę to ja zawiodłem z precyzją. Jeden gol mógłby się już trafić. Czy są jakieś mecze, których żałuję? Może to zabrzmi banalnie, ale punkty stracone w derbach z Livorno w pierwszej rundzie to było wyrównane spotkanie, graliśmy jak równy z równym, a o wyniku zadecydował jeden incydent. Ale irytuje też seria domowych porażek pod koniec 2024 roku."
Teraz przed zespołem niedziela odpoczynku, a potem mecz z Terranuova Traiana: "W pierwszym meczu przegraliśmy 0:2, to było słabe spotkanie w naszym wykonaniu. Dlatego tym bardziej podejdziemy do tego starcia z determinacją. Zwłaszcza że gramy u siebie. Czy na Franchi trzeba przyspieszyć? Powiedzmy, że musimy znaleźć większą regularność w wynikach."
"Musimy podchodzić do każdego meczu osobno, zawsze dawać z siebie maksimum na boisku, by zdobyć jak najwięcej punktów. Celem jest zakończenie sezonu jak najwyżej w tabeli".
Na rozmowy o przyszłości jest jeszcze za wcześnie: "Nie rozmawiałem jeszcze z nikim, na ten moment skupiam się tylko na teraźniejszości. Po zakończeniu sezonu zobaczymy, co się wydarzy."