Cecconi: Na ten telefon czekałem od dawna. To coś wyjątkowego

Rozmiar tekstu: A A A

Sieneńczyk Jacopo Cecconi zbliża się do swojego pierwszego sezonu w koszulce Sieny. W dniu Palio, podczas którego obecna będzie również jego contrada, pomocnik udzielił wywiadu na terenie Nicchio. Oto jego pierwsze słowa po telefonie od władz klubu, który pozwolił mu ponownie założyć koszulkę drużyny ze swojego miasta.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

— To piękny moment, bo kiedy otrzymujesz telefon od klubu ze swojego miasta, jest to coś wyjątkowego. To dla mnie ważny powrót, na który czekałem już od jakiegoś czasu, ale taka jest piłka. Trzeba dobrze grać, czasami trzeba też mieć odpowiednie karty w ręku. W tym roku udało nam się dojść do porozumienia. Jestem szczęśliwy i chcę dać z siebie wszystko. Jako sieneńczyk dorastałem na trybunach, więc dla mnie to coś zupełnie innego. Przeżywam to inaczej niż pozostali chłopcy. Wszyscy jednak zmierzamy w tym samym kierunku. Ja czuję jednak dodatkową więź, bo to moje miasto.

— O celach powinni mówić klub i trener. Tak czy inaczej, to dobry początek sezonu, a grupa jest bardzo zgrana. Podczas zgrupowania w Szwecji również byliśmy bardzo blisko siebie, także poza boiskiem, i myślę, że to najważniejsze. Jeśli chodzi o grę, trochę się męczymy, ale to część piłki. Z pewnością wyjazd do Szwecji nam pomógł, również ze względu na klimat. Mogliśmy wykonać bardziej szczegółową pracę i bardzo nam to pomogło. Moim zdaniem dobrze podchodzimy do meczów towarzyskich. Popełniamy pewne błędy, ale myślę, że wpływ ma na to również upał.

— Poza tym grupa jest fantastyczna. Nigdy wcześniej nie miałem tego trenera, ale znałem go już wcześniej, ponieważ poznałem go jeszcze podczas gry w sektorze młodzieżowym Sieny. Teraz wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku co klub i zrobimy wszystko, aby osiągnąć cel. Liga jest trudna, ale damy z siebie wszystko. Na razie stawiam sobie niskie cele, bo rozczarowanie później może boleć. Cel jednak jest jasny. Wiemy, z jakiego miejsca startujemy. Mocno stąpamy po ziemi i chcemy zakończyć sezon przed innymi. To jest najważniejsze.

Na koniec Jacopo Cecconi opowiedział, jak jako sieneńczyk przeżywa tegoroczne Palio z Nicchio, uznawanym za wielkiego faworyta dzisiejszego wyścigu (wyścig został przełożony na jutro z powodu deszczu - przyp. red.).

— Palio przeżywam tak jak co roku. Niestety w sierpniu nigdy nie wiedziałem, czy będę w Sienie i kiedy dokładnie, więc podchodzę do tego spokojnie. W tym roku jestem w Sienie, więc pod tym względem jest łatwiej. Nawet przemieszczanie się jest szybsze. Kiedy nadejdzie moment losowania koni i zapadnie cisza na placu, będzie to wyjątkowe oczekiwanie. Wiemy, że w tym roku możemy odegrać swoją rolę. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego w ostatniej chwili, będę na placu i obejrzę wyścig.

iconautor: MentiX

icon 16.08.2026

icon20:39

iconźródło: radiosienatv.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy