Conti: Wszystko idzie nam nie tak, musimy z tego wyjść jak najszybciej

Rozmiar tekstu: A A A

"To okres, w którym wszystko idzie nie tak. To część futbolu. Były momenty, kiedy szczęście było po naszej stronie, ale teraz jesteśmy trochę krusi. Kruchość ta, kiedy przegrywamy, nie pozwala nam mieć siły mentalnej, by odrobić straty. Może to być przede wszystkim kwestia mentalna: przy pierwszym błędzie inni strzelają, podczas gdy my w tym momencie mamy trudności ze zdobywaniem goli. To taki okres i musimy z niego wyjść jak najszybciej". - tak mówi w Radio Siena TV obrońca Siena F.C., Andrea Conti.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

SERAVEZZA: "Na pewno była to bolesna porażka, zwłaszcza ze względu na sposób, w jaki nadeszła. W piłce nożnej detale robią różnicę. Gdybyśmy prowadzili 1:0 po dwóch minutach, mecz wyglądałby inaczej. I jak często się zdarza, kiedy zmarnujesz gola, potem zaraz go tracisz. Mentalnie staje się to trudne".

BELLAZZINI: "Uważam, że jego sposób prowadzenia futbolu jest właściwy, ale potrzebny jest czas. Dla mnie, który znałem go już wcześniej, łatwiej jest wejść w mechanizmy, podczas gdy ktoś, kto styka się z tym rodzajem gry po raz pierwszy, może mieć większe trudności. Zależy też od jednostki: są tacy, którzy potrzebują więcej czasu, a na boisku jest jeszcze inaczej".

DRUŻYNA I LIDERZY: "Właściciele, będący w Szwecji, nie mogą być zawsze obecni tutaj w Sienie, więc dyrektor często pośredniczy. Prawda, że jesteśmy młodą drużyną, ale mamy zawodników takich jak Somma, Cavallari, Giannetti, którzy są naszymi liderami. Z powodu różnych kontuzji nie zawsze są wszyscy dostępni. Ja też staram się stopniowo pomagać młodszym. Nie uważam jednak, że brak lidera jest głównym problemem".

KIBICE: "Przykro słyszeć okrzyki przeciwko drużynie lub trenerowi, ale my musimy pozostać skoncentrowani na boisku i nie dać się tym wpłynąć. Młody zawodnik może odczuwać takie sytuacje, ponieważ brakuje mu doświadczenia. Dlatego, w imieniu drużyny, proszę kibiców o wsparcie, zwłaszcza teraz, i o jeszcze bliższą obecność przy nas".

BRAMKARZE: "W naszej grze bramkarz jest bardzo wykorzystywany. Dopóki był Michielan, uratował nam wiele meczów i przyniósł kilka zwycięstw. Jego kontuzja trochę wszystko skomplikowała. Nie chcę obwiniać Di Vincenzo za błędy: to młody chłopak, pierwszy rok wśród seniorów i musi popełniać błędy, żeby się rozwijać. Jego czerwona kartka zmusiła nas do wzięcia bramkarza z rocznika 2006, a to stwarza problemy z limitami; nie jest łatwo dla trenera podejmować takie decyzje. W Grosseto zagrał Paolucci i składam mu gratulacje: nie było łatwo debiutować w takim meczu, a poradził sobie bardzo dobrze".

MONTEVARCHI: "W niedzielę będzie kluczowe podnieść głowy. Montevarchi, które przyjeżdża po porażce, to trudne boisko. Damy z siebie wszystko, aby przywieźć zwycięstwo".

iconautor: MentiX

icon 02.12.2025

icon18:02

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienaclubfedelissimi.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy