Czekać, ale na kogo i na co...?

Rozmiar tekstu: A A A

Dziwny los wydaje się stać częścią Robur. Czekamy od lat, na coś, na kogoś, zawsze związani z nadzieją, która często okazywała się rozczarowaniem. Kibicom Sieny nie wolno żyć, tylko czekać na życie. Być może. W tym stanie zawieszonego życia żyjemy także dziś (i jutro...), nie wiedząc na co dokładnie mamy nadzieję. Emiliano Montanari gra swoimi kartami, aby zarejestrować klub i prawdopodobnie mu się to uda, więc wszyscy będą zadowoleni i Forza Siena... Ale nie do końca. Jeśli operacja rejestracji dojdzie do skutku, prezydent pozostanie na swoim miejscu, jakby dotychczas nic się nie wydarzyło. I rozpocznie się kolejne oczekiwanie, wciąż pełne tysiąca wątpliwości, obaw i prawdopodobnie frustracji, oczekiwanie na to, jaka przyszłość nas czeka. Sytuacja jest nie do zniesienia, ponieważ oczekiwanie na coś wiąże się także z dużą dawką cierpliwości, której to miasto i nie tylko kibice już dawno się wyczerpali. Jeśli najbliższa przyszłość będzie nadal związana z Emiliano Montanarim, smutno to przyznać, ale dla wielu oczekiwanie już się skończyło.

iconautor: Anusz

icon 19.06.2023

icon12:21

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: acrsiena1904.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy