Czekając na odpowiedź administracji miejskiej
Zgoda na użytkowanie stadionu Artemio Franchi i ośrodka treningowego Bertoni, zaproponowana przez władze Sieny dla ACN Sieny, której właścicielem byli Ormianie, którzy przedstawili duże projekty, ale żadnego z nich nie ukończyli, nie była dobrym pomysłem.
Od strony teoretycznej może to mieć też logikę: zamiast płacić roczny czynsz, klub przeprowadza prace modernizacyjne na obiektach i przez dziesięć lat korzysta z nich za darmo. W praktyce, jak pokazują najnowsze fakty, nic takiego nie miało miejsca.
Aby zaproponować tego typu porozumienie, które dotyczy między innymi nie tylko stadionu Artemio Franchi, ale także całego terenu Rastrello, włączając w to parking, trzeba mieć zaufanie do właścicieli klubu, a nie tylko polegać na znajomościach wewnątrz samego klubu.
Zarówno dla stadionu, jak i dla nowego klubu, burmistrz Nicoletta Fabio jest zobowiązana do rozwiązania problemów stworzonych przez jej poprzednika. Należy jej życzyć powodzenia, ponieważ od tego zależy przyszłość Robur, który istnieje od 119 lat.