Czekanie przynosi poważne szkody, projekt techniczny został zatrzymany
Zakładając, że nadejdzie biały dym (na początku przyszłego tygodnia) w związku ze sprzedażą Robur rzymskiej firmie Global Service przez ormiański holding, który obecnie posiada ACN Siena, konieczne jest zrozumienie, jak zmieni się ewentualny nowy właściciel.
Przy całkowitym przejęciu udziałów - przynajmniej tak się wydaje - logiczne jest myślenie, że nowe kierownictwo przyniesie ze sobą swoich ludzi. A jeśli dotyczy to ról wykonawczych, to samo można powiedzieć o (wszystkich) wszystkim, co kręci się wokół boiska. Przed przyspieszeniem negocjacji ormiańska grupa już ruszyła w przyszłość, o czym świadczą również wypowiedzi dyrektora generalnego Marco Trabucchiego po zakończeniu sezonu.
Na przykład zapowiedział, że Stefano Guberti „będzie częścią projektu”: były kapitan Sieny z pewnością dołączyłby do nowego sztabu szkoleniowego. Czy jacyś nowi właściciele nadal będą kłaść cegły, czy zaczną od zera? Obecny również ustalił już budżet na sezon 2022/2023, podobny jak w poprzednim sezonie, zawierał umowę (na sześć lat) z Quercegrossa, aby dać drużynie boisko treningowe pozostawiając Bertoni do dyspozycji drużyn młodzieżowym.
Jeśli chodzi o graczy, obecny właściciel zamierzał przedłużyć kontrakty z Michaelem Fabbro i Leonardo Terigim. Ta sytuacja niepewności nie daje spokoju nawet członkom (16-go trzeba zapłacić pensje i składki), którzy chcieliby zrozumieć, co ich czeka.