Dotarliśmy do najgorętszego momentu sezonu

Rozmiar tekstu: A A A

Dotarliśmy do najgorętszego momentu sezonu - i to nie tylko z powodów pogodowych. Rozgrywki ligowe, włoskie i międzynarodowe są na finiszu, a już wkrótce poznamy wszystkie rozstrzygnięcia. Wystarczy pomyśleć o walce o Ligę Mistrzów czy o mistrzostwo Włoch, które rozpalają emocje kibiców, a nowe włoskie strony bukmacherskie na bieżąco aktualizują kursy i prognozy dotyczące głównych wydarzeń piłkarskich. Jedną z lig, która już wyłoniła zwycięzców, jest Serie D - z drużynami, które awansowały do Lega Pro oraz tymi, które zagrają w barażach. Wśród nich nie znajdzie się Siena.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Siena - remis w Grosseto zgasił ostatnie nadzieje

Robur remisuje w doliczonym czasie gry na stadionie Carlo Zecchin i nie sięga po miejsce w strefie barażowej. Zakładając nawet, że baraże coś by zmieniły. Wszystko wydarzyło się w 94. minucie: ostatni atak Bianconeri, zamieszanie w polu karnym i gol Sempriniego. Sensacyjna była sytuacja z 95. minuty, kiedy Giannetti miał piłkę na zwycięstwo, ale jego strzał został wybity z linii bramkowej. Potrzebne było zwycięstwo, by wyprzedzić Orvietanę w tabeli - zespół z Umbrii zakończył sezon o jeden punkt przed Siena F.C. Drużyna trenera Vorii kończy sezon z 52 punktami, a Orvietana z 53 - co daje jej ostatnie miejsce premiowane barażami. Szóste miejsce Robur to najgorszy wynik od 38 lat - od sezonu 1987/88 w Serie C2. Wszystko więc zostaje przełożone na przyszły rok.

Czego zabrakło Bianconeri

"Wszyscy jesteśmy rozczarowani, że nie udało się osiągnąć nawet minimalnego celu." - tak rozpoczął trener Gill Voria po zakończeniu meczu z Grosseto. "Ten sezon nie był taki, jakiego oczekiwaliśmy. Byłem przekonany, że skoro zaczęliśmy dobrze, to i zakończymy dobrze. Ale w pewnym momencie coś się popsuło. Nie wiem co, nie byłem wewnątrz szatni. Na pewno, gdyby inna drużyna, jako beniaminek, zakończyła sezon na szóstym miejscu, uznano by to za sukces. Ale nie w miastach takich jak Siena czy Livorno."

Dla trenera Robur trudno określić, czego dokładnie zabrakło, ale jest przekonany, że "nie można nikogo obwiniać". Z jego słów przebija rozczarowanie.

Podsumowanie sezonu zawarte jest również w słowach Filippa Boccardiego: "Zaczęliśmy dobrze, ale po porażce z Livorno zgasł entuzjazm. Brak wyników i fakt, że Livorno odjeżdżało w tabeli, odebrał nam pewność siebie". I dodaje: "Brakowało nam regularności, straciliśmy za dużo punktów z teoretycznie słabszymi drużynami i przegraliśmy zbyt wiele meczów u siebie, mimo że przez cały sezon marzyliśmy o powrocie na Franchi. I ostatecznie nie udało się nawet osiągnąć minimum. Jesteśmy rozczarowani – wobec siebie, klubu, kibiców."

Jak zaplanować przyszły sezon

Pomimo wszystko, przyszłość Robur wydaje się mieć optymistyczne barwy. "Nasza ambicja jest jasna: Siena awansuje do Serie C." - zadeklarował Jonas Bodin. "Po raz pierwszy od trzech lat nie ma niepewności co do właściciela klubu. Ta stabilność daje nam bezcenną możliwość długoterminowego planowania i działania według jasnej strategii. Mamy czas i przestrzeń, by stworzyć coś naprawdę dobrego, na naszych warunkach. Teraz naprawdę zaczyna się podróż odbudowy." - podkreślił prezydent klubu. I dodał, że potrzebna będzie nie tylko taktyka i struktura, ale również "serce, dyscyplina i niezachwiana koncentracja."

Od dziś trzeba myśleć o kolejnym sezonie. Jaki trener? Jacy zawodnicy? Jakie cele? Trzeba też zrozumieć, jak duże będą realne inwestycje właściciela w sezon 2025/26 - drugi z rzędu w Serie D dla Robur.

Tymczasem z wyjazdowego meczu w Grosseto przychodzi pierwszy pozytywny sygnał od zespołu. Sam Filippo Boccardi, mimo kontuzji, mówi o swojej przyszłości i przyznaje: "Jestem gotów rozmawiać z klubem o pozostaniu." To pierwszy krok w stronę planowania nowego sezonu. Teraz jednak piłka jest po stronie klubu - to do niego należy zapisanie wszystkiego czarno na białym. Tych czarnych i białych barw Sieny, które razem chcą znów powiewać na stadionach najważniejszych włoskich miast.

iconautor: Anusz

icon 06.05.2025

icon14:09

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy