Farina: Optymizm i praca nad pokonywaniem trudności

Rozmiar tekstu: A A A

To szczególny moment dla Siena F.C., a Bianconeri chcą z niego wyjść jak najszybciej. Dyrektor generalny Robur, Simone Farina wysyła optymistyczne i spokojne przesłania.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

"Jesteśmy pochłonięci pracą, pełni zaufania i pozytywnie nastawieni. Są pewne kwestie, które musimy rozwiązać, nie jesteśmy zadowoleni z ostatnich wyników, ale wiemy, patrząc na dotychczasową drogę, że ta drużyna ma wszystko, by wyjść z impasu. Widzę chłopaków codziennie, nie są zrezygnowani, nie są przygnębieni tym, że zwycięstwo w lidze uciekło. Wręcz przeciwnie, w szatni panuje pozytywne nastawienie i świadomość, że trudności można pokonać tylko pracą. Wkładają w to zaangażowanie i determinację. Mamy do nich pełne zaufanie." - powiedział dyrektor generalny.

"Drużyna zareagowała w ważnych momentach i odniosła piękne zwycięstwa na wyjazdach z wartościowymi przeciwnikami. Piłkarze albo są w pełni zaangażowani, albo nie. Dlatego uważam, że problem ma bardziej charakter mentalny niż fizyczny czy techniczno-taktyczny. Prawdopodobnie odczuwamy "chęć zwycięstwa", którą postrzegamy, niejako z konieczności, jako obowiązek, co przytłacza, szczególnie na własnym boisku. To obciążenie nie pochodzi z zewnątrz, ale od nas samych. Kibice, w tym sensie, zawsze nas wspierali od początku do końca, a po meczu mają pełne prawo nas krytykować. Drużyna musi się odnaleźć, odzyskać swoją tożsamość." - kontynuuje Simone Farina.

"Płacimy również za pewne sytuacje. W meczu przeciwko Fezzanese oddaliśmy 14 strzałów na bramkę. Mieliśmy dwie klarowne okazje, nie wspominając już o nieprzyznanym rzucie karnym po kilku minutach czy anulowanym golu Boccardiego. A potem rywale oddają jeden strzał na bramkę i zdobywają gola... Tak, musimy być bardziej uważni, bardziej skoncentrowani na wyniku, ale byłbym bardziej zaniepokojony, gdyby drużyna w ogóle nie strzelała na bramkę." - dodaje.

A Lamberto Magrini? "Trener nigdy nie był kwestionowany, droga, którą przebył, jest widoczna dla wszystkich. Musiał osobiście stawić czoła wielu trudnościom, takim jak liczne kontuzje. Nigdy nie miał do dyspozycji pełnego składu, w niektórych meczach brakowało nawet czterech, pięciu zawodników jednocześnie, musiał za każdym razem dokonywać zmian. Dla niego, tak samo jak dla nas, lato było trudne: klub miał zostać sprzedany, ale do tego nie doszło, a budżet uległ zmianie. Mieliśmy wraz z Guerrim nasz projekt, ale musieliśmy go zmodyfikować w trakcie i podjąć inne decyzje. Była to destabilizująca sytuacja." - kontynuuje.

Co więc należy zrobić od teraz? "Poprawić się. Poprawić pozycję w tabeli, ponieważ zajęcie drugiego miejsca różni się od szóstego, a Seravezza Pozzi jest w zasięgu czterech punktów. To musi stać się obsesją, chłopcy muszą poprawić się pod względem charakteru i podejścia: muszą walczyć o każdą piłkę, odzyskiwać ją, jeśli opuści boisko, mocno naciskać na pedał gazu. Z trudnych momentów można wyjść tylko poprzez pracę i pozostając zjednoczonymi. Potrzebny jest spokój. Wiedzieliśmy, że mogliśmy napotkać trudne chwile, teraz jesteśmy zahartowani i gotowi stawić czoła kolejnym, jeśli nadejdą. Jestem optymistą, mamy wszystko, by się odbudować. Ale to my musimy wzbudzić na nowo entuzjazm. A chłopacy chcą tego i chcą to udowodnić, mecz po meczu, zaczynając od niedzieli przeciwko Ostiamare." - dodał.

Jak wyjaśnił Simone Farina, Robur działa również w kwestii stadionu i centrum sportowego. "Właśnie w tych dniach odbyły się spotkania między właścicielami a gminą, od stycznia będą one bardziej regularne i częstsze, ponieważ ten temat jest bardzo bliski właścicielom. W ciągu tych 80 dni razem zrobiliśmy wiele, wymienialiśmy się opiniami, w pozytywnym sensie, na wiele tematów. Szwedzcy wspólnicy są bardzo zaangażowani, panuje między nami harmonia, co nie było takie oczywiste."

Następnie syrektor generalny odniósł się do sektora młodzieżowego. "W zeszłym roku nie mieliśmy drużyny młodzieżowej, a dziś mamy pięć zespołów, które wykonują świetną pracę. Jesteśmy również zadowoleni z sektora młodzieżowego. Chcemy go dalej wzmacniać. Kontynuujemy także projekt sekcji kobiecej."

"Poczyniliśmy postępy w komunikacji i marketingu i otworzyliśmy sklep. Jesteśmy również zadowoleni, że 99 procent osób pracujących wokół Sieny pochodzi z Sieny. Będąc z zewnątrz, mogliśmy dać pracę znajomym i znajomym znajomych, ale wybraliśmy poczucie przynależności. To silne sygnały na przyszłość: ten rok ma być rokiem wzrostu, choć wyniki sportowe są fundamentalne." - zakończył Simone Farina.

iconautor: MentiX

icon 13.12.2024

icon13:34

iconźródło: lanazione.it

iconfoto: sienaclubfedelissimi.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy