Ghizzani: Trzeba mieć obsesję na punkcie zwycięstw. Z Gillem wystarczy jedno spojrzenie, żeby się zrozumieć

Rozmiar tekstu: A A A

„Wszystkie mecze przygotowujemy z takim samym celem: ruszyć na rywala i zgarnąć pełną pulę”. Słowa trenera Gilla Vorii potwierdził jego asystent Marco Ghizzani, który po zakończeniu porannego treningu wypowiedział się na temat sytuacji zespołu w przeddzień meczu Coppa Italia Serie D z Anconą. Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 18:00 na stadionie Artemio Franchi.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

CZY NALEŻY SPODZIEWAĆ SIĘ MOCNO ZMIENIONEGO SKŁADU?

– Raczej nie chodzi o rewolucję, lecz o wystawienie zawodników, którzy grali mniej lub nie wystąpili w ostatnim meczu. Trener i my, jego współpracownicy, chcemy jednak konsekwentnie budować tożsamość zespołu i dążyć do tego, by wszyscy kierowali się tymi samymi założeniami.

CZY LIPARI ZAGRA, ABY NADROBIĆ ZALEGŁOŚCI I ZŁAPAĆ RYTM PO DWUMECZOWYM ZAWIESZENIU?

– Zdecydowanie tak. To jeden z tych zawodników, którzy potrzebują minut na boisku, żeby odzyskać rytm meczowy.

CO MOŻNA POWIEDZIEĆ O RYWALU?

– We współczesnym futbolu, nawet w niższych ligach, wiemy wszystko o wszystkich. Ancona od początku sezonu mierzyła w czołowe miejsca w tabeli i obecnie zajmuje trzecie miejsce. Myślę, że nie wystawi podstawowego składu, ale ma szeroką kadrę, a zmiennicy również prezentują odpowiednio wysoki poziom.

JAKI JEST STAN ZDROWIA MICHIELANA I CIOFIEGO?

– Sytuacja będzie stopniowo się wyjaśniać. Michielan doznał urazu barku. Sam miałem problemy z obydwoma barkami i przeszedłem przez coś podobnego. Niewykluczone, że początkowo powrót do pełnej sprawności będzie trudny, ale w kolejnych dniach może nastąpić znaczna poprawa. W przypadku Ciofiego chodzi o mocne stłuczenie, dlatego będziemy oceniać jego stan z dnia na dzień.

SIENA MA ZA SOBĄ ZWYCIĘSTWO 1:0 Z RONDINELLĄ

– Przed niedzielnym meczem miałem spore obawy. Trenowałem kilku zawodników Rondinelli i znam 13–14 piłkarzy z jej kadry. To zawodnicy, którzy potrafią czasem przechylić szalę na swoją korzyść, wybić rywala z rytmu, sprawić, że mecz nie układa się po jego myśli, i skutecznie utrudnić mu zadanie. Rondinella zremisowała już z Seravezzą i Lucchese, więc ma w swoim zespole piłkarską jakość.

JAK OCENIASZ SYTUACJĘ PO DZIEWIĘCIU KOLEJKACH?

– Trochę nam brakuje i mogliśmy mieć na koncie kilka punktów więcej. Mimo to jesteśmy zaledwie trzy punkty za liderem, konsekwentnie trzymając się naszych założeń i nie tracąc wytrwałości. Musimy mieć obsesję na punkcie zwyciężania. Dlaczego zgubiliśmy po drodze kilka punktów? Patrząc na rozegrane mecze, zabrakło nam nieco dojrzałości i koncentracji. Gdy tylko udawało nam się doprowadzić do wyrównania, zaraz traciliśmy kolejną bramkę.

JAK OCENIASZ SWOJĄ PRACĘ W SIENIE?

– W Mazzoli również byłem szczęśliwy, ponieważ mogłem pracować w Sienie, a teraz tym bardziej. Robur to ważna część mojego życia i jako członek sztabu czuję się współodpowiedzialny za pomaganie zespołowi. Jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o drogę, którą obecnie podążamy, i to, co jeszcze możemy osiągnąć. Jestem tutaj dzięki Gillowi, który do mnie zadzwonił. Pracujemy po staremu, czasami wystarczy jedno spojrzenie, żebyśmy się zrozumieli. Nieustannie wymieniamy się spostrzeżeniami z Gillem, Radice, Corbuccim, Volpim i Berninim, starając się przekazywać sobie jak najwięcej szczegółów.

JAKO BYŁY NAPASTNIK ZDARZA CI SIĘ UDZIELAĆ WSKAZÓWEK RÓWNIEŻ ZAWODNIKOM OFENSYWNYM?

– Obserwujemy ich i staramy się reagować, gdy jest taka potrzeba, ale nie chcemy nadawać naszym uwagom zbyt dużej wagi. To prawda, że są to doświadczeni zawodnicy, jednak dziś trzeba umieć stopniowo nawiązać z piłkarzem odpowiedni kontakt. Ja i Gill jesteśmy przyzwyczajeni do starej szkoły, ale obecnie w futbolu panują już inne zasady i relacje.

iconautor: MentiX

icon 27.10.2026

icon20:19

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootball.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy