Guerri: Na mercato działamy na dwóch pozycjach

Rozmiar tekstu: A A A

Mercato, kadra, początek sezonu oraz relacje z klubem. Dyrektor sportowy Siena FC, Simone Guerri podczas konferencji prasowej na stadionie przedstawił aktualną sytuację zespołu.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

POCZĄTEK SEZONU

– Spodziewałem się takiej Sieny. Mamy świadomość, że wzmocniliśmy zespół, zatrzymując najlepszych zawodników z poprzedniego sezonu. Dołączyli do nas doświadczeni piłkarze, którzy mają już na koncie wygrane mistrzostwa. Spodziewałem się jednak lepszego startu pod względem wyników. Wyjazd do Lukki boli bardziej, ponieważ mieliśmy poczucie, że zagraliśmy na odpowiednim poziomie. Trudno pracować nad indywidualnymi błędami, choć pewne rzeczy można poprawić. W niedzielę byliśmy mniej efektowni i mniej bezczelni w swojej grze, ale pracowaliśmy nad znalezieniem odpowiedniego balansu.

KONIEC MIEJSCA NA BŁĘDY

– Jeśli chcemy rozegrać sezon na odpowiednim poziomie, nie możemy już popełniać błędów. Powiedzmy, że nie wykorzystaliśmy jeszcze wszystkich asów w rękawie, ale jesteśmy już blisko. Są dobre występy i mamy świadomość, że jesteśmy mocną grupą. Musimy szukać takich momentów w meczu, które mogą odmienić cały sezon.

DOBRZE U SIEBIE, GORZEJ NA WYJAZDACH

– Statystyki rzeczywiście na to wskazują, ale poczekajmy do dziesiątego meczu, żeby dokonać pierwszego podsumowania. U siebie pomaga nam wsparcie kibiców i chciałbym podkreślić ten aspekt. Mimo dwóch porażek mogły pojawić się gwizdy czy pomruki niezadowolenia, a tymczasem kibice cały czas są z nami. Zespół to czuje i daje nam to przewagę. A jeśli chodzi o mecze wyjazdowe? W Lukce sami wyrządziliśmy sobie krzywdę. Jedynym spotkaniem, w którym zawiedliśmy, była pierwsza połowa meczu z Tau. Scandicci to trudny teren, więc taki wynik może się zdarzyć.

GRUPA

– Po 10–12 kolejkach wyłonią się prawdziwe wartości poszczególnych zespołów. Na pewno jest to bardzo wyrównana grupa, a jej poziom jest wysoki. W porównaniu z poprzednimi latami nie widzę jednak Grosseto czy Livorno. Byłem w Terranuovie, żeby obejrzeć Prato, widziałem również Ternanę, a z Lucchese już się zmierzyliśmy. Każdy z tych zespołów ma swoje atuty. Prato jest obecnie przed nami, ma podobną drogę do naszej, choć różni się pod względem charakterystyki. Ternana wciąż musi pokazać pełnię swoich możliwości. Nie widzę drużyny, która byłaby zdecydowanym faworytem do wygrania ligi. Przy tak dużym wyrównaniu trzeba przede wszystkim popełniać jak najmniej błędów. My już je popełniliśmy i wiemy, gdzie, ale dzisiejszej Sieny nie zamieniłbym na żaden inny zespół.

MERCATO

– Mamy dwa priorytety. Pierwszym jest pozycja trzeciego bramkarza. Potrzebujemy zawodnika na tę pozycję, mimo że Palazzi bardzo dobrze wywiązuje się z tej roli. Problem w tym, że rano nie może uczestniczyć w treningach. Jeśli chodzi o formacje i charakterystykę zawodników, w ataku brakuje nam jeszcze jednego piłkarza. Rozglądamy się za zawodnikiem z rocznika 2008, który potrafi atakować wolne przestrzenie i może być przydatny w meczach, w których obejmujemy prowadzenie. W ubiegłym roku mieliśmy na oku Ronchiego, ale zawodnik zdecydował się na inny kierunek. Niełatwo znaleźć piłkarza o takich cechach, dlatego zaczynamy spoglądać również na rynek zagraniczny. Można tam znaleźć ciekawe profile, ale najpierw trzeba ich zobaczyć i dokładnie ocenić.

TITTOCCHIA

– Tittocchia to zawodnik z perspektywą. Kiedy go pozyskiwaliśmy, musieliśmy określić jego optymalną pozycję. W ustawieniu 3-4-2-1 może grać na całej długości boiska na jednym z boków, natomiast przy grze czwórką obrońców lepiej wykorzystać go w innych miejscach. Jeśli mierzymy się z zespołem dysponującym mocnymi napastnikami, trener może preferować wystawienie na skrzydle bardziej doświadczonego zawodnika. Jestem zadowolony z naszej sytuacji, jeśli chodzi o zawodników z odpowiednich roczników.

ROSSI

– W tym momencie to on jest najbardziej poszkodowany i jest mi przykro z powodu jego sytuacji. On również dostanie swoją szansę. Wszyscy dobrze trenują, a w czwartki, kiedy rozgrywamy mecze sparingowe, trener mówi do mnie: „Wymień trzech zawodników, którzy zasługują na grę, i trzech, którzy na nią nie zasługują”. I mam trudności z odpowiedzią. Rossi jest inteligentnym zawodnikiem, na każdym treningu daje z siebie wszystko. Mecz pucharowy jest również okazją, aby dać więcej minut piłkarzom, którzy dotychczas grali mniej. Widzieliśmy już zawodników, którzy trafiali na trybuny, ale od początku jasno przedstawialiśmy zasady.

WIELU OBROŃCÓW

– Na początku zakładaliśmy grę trójką obrońców i mieliśmy przygotowane odpowiednie pary. Dołączył do nas Marcus Danielson, którego pozyskania wcześniej nie planowaliśmy, ale uznaliśmy, że to dobra okazja. Oczywiście przy takiej liczbie zawodników miejsca na boisku jest niewiele. Później otworzy się okno transferowe i każdy, kto będzie chciał odejść, będzie mógł to zrobić. Na razie nie ma jednak żadnych narzekań, ponieważ wszyscy dostrzegają jakość zespołu i doceniają możliwość gry w Sienie. Czuję w tej drużynie wyłącznie siłę, nie widzę żadnych negatywnych sygnałów.

BOGACTWO KADROWE

– Kiedy Somma doznał kontuzji, byliśmy w trudnej sytuacji i na środku obrony musiał zagrać Cecconi. Zdarzają się momenty, w których brakuje ci zawodników, dlatego wolę mieć więcej możliwości wyboru. Stąd też moje rozważania dotyczące pozyskania trzeciego bramkarza.

SZWEDZI

– Z czasem nasze relacje się poprawiły, również pod względem językowym, ponieważ coraz lepiej mówię po angielsku. Codziennie dużo ze sobą rozmawiamy. Już podczas naszego pobytu w Szwecji zrozumieliśmy wiele rzeczy, które wcześniej wydawały nam się absurdalne. Różnice udało się zmniejszyć również dzięki codziennej obecności przedstawicieli klubu. Ta bliskość jest bardzo ważna, zespół to odczuwa. Za wszystkim stoi również bardzo duże zaangażowanie prezesów.

CIOFI

– Kiedy zawodnik rozwija się w taki sposób, daje to ogromną satysfakcję. To prawda, że nie jesteśmy w Serie A czy Serie B, gdzie piłkarze mają wieloletnie kontrakty, dlatego trzeba monitorować, komu kończą się umowy. W przypadku Ciofiego już latem miałem poczucie, że możemy mieć problem. Dlatego zdecydowaliśmy się wcześniej przedłużyć jego kontrakt, co z mojej perspektywy było naszym celem. Pojawiły się zapytania, wielu naszych zawodników jest obserwowanych, ale w tym momencie są piłkarzami Sieny i mamy ich zabezpieczonych. Mam nadzieję, że Ciofi znajdzie drogę do wyższej ligi, ale razem z Sieną.

iconautor: MentiX

icon 06.10.2026

icon18:19

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy