Guerri: Nasza gra idzie pod prąd

Rozmiar tekstu: A A A

Dyrektor sportowy Siena F.C., Simone Guerri był gościem programu Robur One Club, nowego formatu telewizji Canale 3 Toscana. Oto jego wypowiedzi.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

SCANDICCI: "Ogólnie jestem zadowolony z występu, choć były błędy, zarówno w fazie defensywnej, bo nie upilnowaliśmy Valentiniego, ich najgroźniejszego zawodnika, jak i w fazie wykończenia, bo mieliśmy więcej okazji niż oni i gdybyśmy je wykorzystali, wygralibyśmy. Jestem zadowolony, bo utrzymujemy tożsamość gry. Nie jest oczywiste, że Siena potrafi w taki sposób narzucać swój styl. Po meczu rozmawiałem z kilkoma piłkarzami Scandicci, mówili, że chcieliby grać w Sienie, bo nie dotykać prawie w ogóle piłki jest wyczerpujące".

GRA SIENY: "To jak organizm w ruchu. W pierwszej połowie zaczęliśmy w jeden sposób, potem zdecydowaliśmy, by Barbera cofnął się do linii obrony i w ten sposób zyskiwaliśmy przewagę z Nardim i Tosinim. W drugiej połowie Barbera grał już bardziej jako trequartista. Wszystko to jest wyćwiczone, zaplanowane, im więcej pracy, tym lepiej drużyna to przyswaja".

CELE: "Jasne, że mamy obsesję, by wygrać od razu. Zrobimy wszystko, żeby być jak najwyżej. Jeśli się nie uda, będziemy mieli rok doświadczenia więcej i pójdziemy dalej, bo mamy zespół nie tylko młody, ale z zawodnikami związanymi kontraktami dwu- i trzyletnimi. Budujemy fundamenty i jestem zadowolony z tego, gdzie jesteśmy. Idziemy pod prąd, bo w rzeczywistości robimy coś zupełnie odwrotnego niż reszta. Zobaczymy, dokąd nas to doprowadzi, według mnie daleko".

BUDOWA KADRY: "Z Bellazzinim grałem razem w czasach Pistoia, zanim awansował do Serie B. Od zeszłego roku rozmawialiśmy co tydzień, znałem jego sposób gry. Przy budowie drużyny stworzyliśmy bazę danych z cechami zawodników, bardziej skupialiśmy się na wartości ludzkiej i technicznej niż na relacjach między nimi. Przeanalizowaliśmy 600 nazwisk. Na pozycję numer 10 mieliśmy około dwudziestu kandydatów. Oczywiście, wpływ miał też budżet. Było to ciekawe podejście, właściciele oczekują takiego korzystania z narzędzi i myślę, że to bardzo ułatwia pracę".

ANALIZA WIDEO: "To dla zawodników duże obciążenie poznawcze, bo oprócz treningu jest jeszcze wideo. Najwięcej pracy ma sztab, Bellazzini od ósmej rano jest na boisku. Każdy trening jest nagrywany, każdy mecz analizowany i rozkładany na czynniki pierwsze, zarówno pod kątem drużyny, jak i poszczególnych zawodników. Dużo pracuje się też nad aspektem psychologicznym, mamy aplikację, w której chłopaki wypełniają różne rzeczy, by ocenić stan emocjonalny".

PORÓWNANIE Z CONTE: "W Serie D jest wielu dobrze przygotowanych trenerów, którzy analizują dane, ale wyjątkowość Bellazziniego polega na tym, że dotyka wszystkich aspektów, emocji, rywala, przygotowania fizycznego. W Serie A jest łatwiej, bo sztab liczy 16–20 osób. Ja widzę trenera i jego ludzi, którzy wykonują ogromną pracę. To 10-12 godzin dziennie na boisku. Przypomina mi to Conte. To trener, który każe bardzo ciężko pracować. My widzimy tylko mecz i posiadanie piłki, ale największą rolę odgrywa przygotowanie fizyczne. Jest też ta energia, bombardowanie, zawodnicy są stymulowani z każdej strony, zarówno przez Bellazziniego, jak i jego sztab. To dotyczy bardziej energii, którą się czuje, by móc dać z siebie maksimum".

BELLAZZINI: "W mojej głowie wybór Bellazziniego istniał już od dawna. Wielu młodych trenerów proponuje nowe rzeczy, ale muszą jeszcze zrobić kilka kroków, popełniać błędy i zmieniać podejście. Zauważyłem, że Bellazzini jest bardziej zaawansowany niż inni. W zeszłym roku, w rundzie rewanżowej, wprowadził wiele wariantów gry. Livorno wyszło na nas bardzo wysoko pressingiem, a on zamiast grać jak zwykle, zmienił system. Nie było krótkiej gry, tylko długa piłka od bramkarza do napastnika. Liczy się wynik, a nie estetyka".

BUDŻET: "Są zespoły, które w tej grupie wydały mnóstwo pieniędzy, więc jeśli chcesz być wysoko, wydając mniej, musisz postawić na pomysły, na ścieżki, o których wcześniej nawet nie myślałeś. Trzeba wybrać ideę i trzymać się jej do końca. Trener miał propozycje z Serie C, ale chciał przyjść tutaj. Piłkarze też przyszli, bo uwierzyli w projekt. Dzięki temu można osiągnąć każdy cel".

TERRANUOVA: "To zawsze trudny, niewygodny rywal, który zawsze sprawiał nam problemy. Przeciwnik, którego trzeba absolutnie szanować".

MENGHI: "Dla nas jest ważny. Noccioli spisuje się świetnie, ale w tej roli nigdy nie próbowaliśmy go na obozie. Czekam na powrót Menghiego, to młody zawodnik z ważnymi cechami. Mamy nadzieję, że będzie dostępny już w niedzielę. By mógł zagrać choćby 20 minut, musi przepracować z drużyną co najmniej trzy pełne treningi. Nie wiem, czy zdążymy, ale jego powrót na pewno ułatwi grę całemu zespołowi".

iconautor: MentiX

icon 27.09.2025

icon11:21

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy