Guerri: Trzy transfery, aby podnieść poziom i spróbować wygrać ligę

Rozmiar tekstu: A A A

Trzy wzmocnienia w środku pola i w ataku, aby podnieść poziom zespołu, "ponieważ nadszedł moment, by spróbować wygrać mistrzostwo". Chęć zatrzymania kluczowych zawodników: "jeśli pojawią się oferty, można rozważyć także dostosowanie i przedłużenie kontraktów", oraz rozpoczęcie obozu przygotowawczego (prawie na pewno w ośrodku treningowym Bertoni) z kompletną kadrą.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Dyrektor sportowy Simone Guerri, który wypowiedział się na konferencji prasowej po oficjalnym przedłużeniu kontraktu o kolejny rok, ma jasne plany.

PRZEDŁUŻENIE KONTRAKTU: "To powód do dumy. Od dawna mamy bardzo jasne pomysły, a z Vorią łączy nas świetna relacja. Mecze, szczególnie ostatnie sześć, pozwoliły nam zrozumieć, na jakim jesteśmy poziomie i gdzie musimy się wzmocnić, aby dojść do poziomu Prato i Grosseto. Jesteśmy już na dobrej drodze. W tym roku uważam, że cel został osiągnięty, chodziło o zbudowanie solidnych fundamentów, aby dojść do tego momentu i zaplanować sezon, w którym będziemy grać o najwyższe cele".

ROZWÓJ FIZYCZNOŚCI: "Nasza drużyna składa się głównie z zawodników o niskim wzroście i brakuje jej struktury fizycznej. Fizyczność to aspekt, na który zwracamy szczególną uwagę. Na początku trzeba było obniżyć średnią wieku, stawiać na kontrakty dwuletnie i obserwować rozwój zawodników. To grupa, która przeszła przez trudności, podniosła się, pokazała dumę i przywiązanie do klubu. Dlatego zdecydowaliśmy się na przedłużenia kontraktów".

INNE PRZEDŁUŻENIA: "Z niektórymi już rozmawialiśmy i dopięliśmy przedłużenia kontraktów, z innymi nadal prowadzimy rozmowy. Są też otwarte sytuacje. Będą zawodnicy z rocznika 2008 i nieuchronnie część piłkarzy z obecnej kadry nie zostanie potwierdzona na nowy sezon. To mnie martwi, bo wszyscy pokazali przywiązanie do klubu. Są tacy, którzy grali więcej na początku sezonu, a później mniej".

BELLO I MASTALLI: "Jest otwartość, prowadzone są codzienne rozmowy".

GIANNETTI: "Musimy porozmawiać. To kwestia absolutnego szacunku dla człowieka, profesjonalisty i piłkarza. Szkoda, że pojawił się dopiero w końcowej części dwuletniego okresu, ale to ważny zawodnik, który dawał przykład i wskazywał drogę. Porozmawiamy i zobaczymy, jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla obu stron. Również z myślą o przyszłości, być może w innej roli".

MŁODZIEŻOWCY: "Celem jest mieć jak najwięcej zawodników z roczników młodzieżowych w porównaniu do poprzednich lat. W Prato mieliśmy dwóch z pięciu zawodników z rocznika 2006 i tylko jednego z 2005, Vlahovicia, który wcześniej był chory. Trener nie mógł zbytnio rotować składem. Wśród zawodników z pola trzeba dodać więcej graczy z roczników młodzieżowych. Rossi jest alternatywą, Loconte nie błyszczał zbyt często, ale jest utalentowany. Wczoraj przeszedł operację i jestem przy nim, mam z nim stały kontakt. Wróci około grudnia-stycznia. Dodatkowo wytypowaliśmy dwóch zawodników z Juniores, Giardinelli i Periccioli, dwóch pomocników z rocznika 2008, którzy bardzo się rozwinęli. Naszym celem jest ich rozwój indywidualny i fizyczny. Calamai to bardzo poważny zawodnik, był w drużynie przez cały rok. W grudniu miał moment, w którym mógł odejść, by grać, ale zdecydował się zostać tutaj".

KONKURENCJA: "W Sienie, która próbuje wygrać mistrzostwo, miejsce w składzie trzeba sobie wywalczyć. Konkurencja jest duża i kto tego nie akceptuje, może odejść. W tym roku był przypadek Lucasa, który chciał grać więcej. Powiedziałem mu: musisz to udowodnić, a nie tego oczekiwać".

GISTRI: "To dobry piłkarz. W tej chwili jest wiele nazwisk, wiele zainteresowania i wiele pozytywnych opinii. Musimy być na tyle mądrzy, aby zrozumieć, kto pasuje do tego kontekstu i do presji. Musimy brać zawodników, którzy podnoszą nasz poziom. Zakłady i ryzyko podjęliśmy już rok temu".

WZMOCNIENIA: "Szukamy przede wszystkim trzech zawodników, którzy podniosą poziom, od środka pola w górę. Naszym założeniem jest to, że musimy walczyć o wygranie mistrzostwa. To moment, by spróbować je wygrać. Tego chce cała społeczność klubu. Jesteśmy gotowi, by podjąć to wyzwanie".

TRANSFERY WYCHODZĄCE: "Klub, kiedy przybyliśmy, poprosił nas również o sprzedaż niektórych zawodników. Zderzyli się jednak z włoską rzeczywistością, w Serie D sprzedaże praktycznie nie istnieją. Jeśli pojawią się oferty, zostaną one rozważone. Są zawodnicy absolutnie nie na sprzedaż, ale w życiu wszystko może się zdarzyć. Kluczowi piłkarze są związani kontraktami, a jeśli pojawią się oferty, można rozmawiać także o dostosowaniu i przedłużeniu umów. Już istnieją pewne pomysły i rozmowy w toku".

ZGRUPOWANIE: "Plan jest taki, aby zostać w Bertoni, na wzór zeszłego roku. Dobrze czuliśmy się w obiekcie niedaleko. W ubiegłym roku wszystko poszło dobrze także pod względem pogody, nie było aż tak gorąco, choć to może być pewien problem. Chciałbym mieć kompletną kadrę na początku zgrupowania. Na końcu można wprowadzić drobne korekty, ale transferów nie robi się na ostatnią chwilę. Lipari na przykład potrzebował czasu, aby się zaadaptować. Im wcześniej zacznie się proces poznawania zespołu, tym lepiej".

NADCHODZĄCY SEZON: "Mówi się o Prato, Pistoiese, rodzącej się Ternanie, Lucchese, ale to temat, który dotyczy nas mniej. Skupiamy się na sobie. Jesteśmy postrzegani dobrze, są zawodnicy, którzy chcą tu trafić i to pokazuje, że wykonujemy świetną pracę. Siena ma atrakcyjność".

KLUB: "Wprowadzono nowe osoby. Na początku byliśmy ja, Conte i Farina. Dołączyli Giulia, Aurora, Sebastian, klub poinformował mnie o przyjściu dyrektora generalnego, jeszcze nie miałem okazji go poznać, zacznie w lipcu. Jestem bardzo zadowolony, bo pracy jest bardzo dużo. To Włoch, więc będzie też lepsza komunikacja z osobą stale obecna na miejscu, co ułatwi pracę wszystkim".

PLAN STADIONU: "To bardzo pozytywna sprawa. Dołączam się do podziękowań, to w pewnym sensie prezent dla nas. Impuls wyszedł od miasta, które zostawiło otwartą drogę do wejścia w ten projekt".

iconautor: Anusz

icon 21.05.2026

icon16:18

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: gazzettadisiena.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy