Jesteśmy historią: 24 maja 2003, noc w Genui
Niedowierzanie, niepohamowana radość, strach przed przebudzeniem się ze snu! Tamtej nocy, 24 maja 2003 roku, nic i nikt nie będzie w stanie tego wymazać. Był to najwyższy punkt w stuletniej historii Bianconeri, triumf wielu serc, które pragnęły "choćby jednego roku w Serie B", a które nagle znalazły się w pierwszym odcinku fascynującego snu.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Był to triumf pomysłów, entuzjazmu i zdolności Paolo De Luki, który zaplanował tę drogę w najdrobniejszych szczegółach, powierzając ją pracy i profesjonalizmowi Nelso Ricciego oraz Giuseppe Papadopulo; grupie piłkarzy, którzy nigdy się nie cofali; oraz kibicom, którzy przeżywali tę przygodę w pełni, aż osiągnęli coś, czego nikt nie odważył się nawet oczekiwać.
I tamtej nierzeczywistej nocy, na stadionie, który zaledwie rok wcześniej podarował nam niespodziewane utrzymanie, pośród powiewających flag i nieustających przyśpiewek, Siena, Siena Calcio, wywalczyła awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Niewielu z nas w to wierzyło, wszyscy mieliśmy nadzieję: Paolo De Luca podarował nam swoje marzenie!
Dziękujemy, Prezesie, i dziękujemy wszystkim, którzy zapisali się w historii tego wyczynu, sprawiając, że z dumą mogliśmy kochać Robur!