Kolejna porażka na Franchi
Siena po raz kolejny przegrała u siebie, tym razem ze Scandicci, po golu Arrighiniego już w 3. minucie. Na pierwszy plan wysunęła się jednak nieobecność na ławce trenerskiej szkoleniowca Bellazziniego, w jego miejsce zespół prowadził analityk meczowy Cioni (Lelli oglądał spotkanie z trybun z powodu zawieszenia). Na ten moment brak było oficjalnego wyjaśnienia absencji trenera. Na trybunach panowały liczne protesty: gwizdy i transparenty, w tym jeden, który wisiał przez całe spotkanie, z napisem "solo per la maglia" (tylko dla koszulki).
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
PIERWSZA POŁOWA
W 3. minucie, przy pierwszym realnym wypadzie, Scandicci objęło prowadzenie: długie zagranie do Mugellego, ten podał do Boganiniego na skraju pola karnego, piłka trafiła do Arrighiniego, który prawą nogą nie dał szans Michielanowi. Siena próbowała odpowiedzieć: w 11. minucie dośrodkowanie Bello na zamykającego akcję na drugim słupku Variego, skrzydłowy sięgnął piłki, ale posłał ją obok bramki. Cztery minuty później prostopadłe podanie Boganiniego do Mugellego, który wyszedł sam na sam z Michielanem, jednak bramkarz Bianconeri obronił nogą. W 18. minucie ponownie próbował Vari strzałem zza pola karnego, Pepe uratował się wybiciem na rzut rożny. W 21. minucie rzut wolny Mastallego i strzał głową Contiego, ale piłka nie trafiła w światło bramki. W 41. minucie, po długiej akcji Scandicci, piłka trafiła na 16. metr do Boganiniego, który uderzył prawą nogą, piłka poszła nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry dośrodkowanie do Dodaro, strzał głową został zablokowany i piłka wylądowała na rogu.
DRUGA POŁOWA
Po przerwie pierwsza okazja miała miejsce w 48. minucie. Boganini znalazł Arrighiniego niepilnowanego na lewej stronie pola karnego, napastnik uderzył prawą nogą, ale nie trafił w bramkę. Cztery minuty później znów Boganini próbował strzału z dystansu lewą nogą, piłka minęła bramkę. W 58. minucie ogromna szansa dla Scandicci: dośrodkowanie Arrighiniego do Valoriego, strzał głową, Michielan odbił piłkę końcówkami palców na słupek, ratując Robur. W 77. minucie Pepe popełnił błąd przy wznowieniu gry, piłka trafiła do Mastallego, który uderzył z pierwszej piłki, lecz minimalnie chybił. W 82. minucie kontratak Scandicci, piłka trafiła do Poliego, który mógł dośrodkować lub strzelać, ale wybrał nieudaną półśrodkową opcję. W 86. minucie zamieszanie w polu karnym Scandicci, po serii rykoszetów piłka trafiła do Lipariego, który z bliskiej odległości kompromitująco pudłował. W 90. minucie dośrodkowanie Ciofiego, kolejne ogromne zamieszanie w polu karnym, Pepe obronił na dwa razy. W 8. minucie doliczonego czasu gry Andolfi zmarnował stuprocentową okazję na wyrównanie, z dwóch metrów w zamieszaniu strzelił głową obok bramki.
SIENA-SCANDICCI 0:1 - 21. KOLEJKA SERIE D, GRUPA E
SIENA (3-2-2-3): Michelan; Conti, Somma, Zanoni (84′ Cavallari); Vlahovic, Barbera (46′ Rossi); Mastalli (69′ Nardi), Noccioli; Bello (46′ Ciofi), Andolfi, Vari (59′ Lipari).
ŁAWKA REZERWOWYCH: Paolucci, Giannetti, Loconte, Tosini.
TRENER: Cioni.
SCANDICCI (4-3-3): Pepe; Marchesini (72′ Poli), Valentini, Biancon, Dodaro; Viligiardi (34′ Fiaschi), Guidelli, Valori; Boganini, Arrighini, Mugelli (75′ Russo).
ŁAWKA REZERWOWYCH: Fedele, Andreucci, Morandi, Tysak, Orselli, Grottelli.
TRENER: Taccola.
ARBITER: Tuderti.
ASYSTENCI: Selleri, Fedolfi.
ŻÓŁTE KARTKI: Conti (SI), Russo (SC).
BRAMKA: 3′ Arrighini (0:1).