Komentarze pomeczowe: Alessandro Barbieri

Rozmiar tekstu: A A A

MECZ: "Zmarnowaliśmy czterdzieści okazji. To jest trudny moment. W sytuacji z rzutem karnym Achy popełnia błąd i od razu tracimy bramkę. Od tego momentu odzyskiwaliśmy piłkę pressingiem, ale nie potrafiliśmy strzelić gola. W drugiej połowie zaczęliśmy tak samo i straciliśmy kolejną bramkę. Dwa błędy w obronie i dwa stracone gole. Jest mi bardzo przykro, przede wszystkim ze względu na chłopaków, dzisiaj dali z siebie nie tylko wszystko, ale więcej, niż mieli w nogach. Do samego końca próbowali strzelić bramkę, nie poddali się. Teraz musimy być zjednoczeni i skupieni. Musimy odzyskać równowagę i spokój. Prawdą jest, że przegraliśmy, ale to my prowadziliśmy grę. Gdyby pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:1, nie byłoby w tym nic dziwnego."

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

KIBICE: "Rozumiem, że mogą być rozczarowani, jednak bardziej bym się zdenerwował, gdybym zobaczył drużynę bez zaangażowania. Nie mam nic do zarzucenia chłopakom. Jeśli ktoś popełnia błąd, ale daje z siebie wszystko, nie mogę nic powiedzieć. Taki jest futbol."

NASTAWIENIE: "Motywowałem wszystkich chłopaków od pierwszej do ostatniej sekundy, byłem dużo bardziej aktywny w ich wspieraniu niż zwykle. Nieprawdą jest, że ktoś nie był skoncentrowany, po prostu rzeczy nie idą po naszej myśli. W tygodniu widziałem, jak ciężko trenowali, dali z siebie wszystko. Na przykład Galligani trenował świetnie, przy sprincie na dwadzieścia metrów przebiegał dwadzieścia pięć."

KONDYCJA: "To trochę trudny moment, ale dane z treningów są dobre. Odzyskujemy zawodników po kontuzjach. To nie jest okres szczytowej formy, jesteśmy tego w pełni świadomi, ale teraz musimy się zjednoczyć i unikać polemik, bo ryzykujemy tylko dolewanie oliwy do ognia. W szatni nie wyglądało, jakby ktoś umarł, przez trzy minuty siedzieli, bo byli naprawdę bardzo smutni."

WYKOŃCZENIE: "Potrzeba trochę więcej zimnej krwi i ciągłości. Dzisiaj wszyscy razem popełnili błędy pod bramką. Ale jeśli dochodzisz do strzału i potem pudłujesz, nie mam nic do zarzucenia chłopakom. Niewiele można zrobić w kwestii występu, wszyscy dali z siebie wszystko."

iconautor: MentiX

icon 10.11.2024

icon17:47

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy