Komentarze pomeczowe: Gill Voria
"Myślę, że po tym, co się stało, rozmawianie o dzisiejszym meczu wydaje się nie na miejscu. Przyjechałem do Sieny w latach dziewięćdziesiątych i jedną z pierwszych osób, którą poznałem, był Lorenzo Mulinacci, do którego wysyłam, jego rodzinie i przyjaciołom z Laerte mocne objęcia. To rzeczy, które nigdy nie powinny się zdarzyć."