Komentarze pomeczowe: Gill Voria

Rozmiar tekstu: A A A

Po remisie Sieny z Trestiną w sali konferencyjnej głos zabrał trener bianconerich Gill Voria, który podsumował zarówno sam mecz, jak i dotychczasowy okres pracy z zespołem.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

OSIEM GOLI: "Spodziewałem się takiego meczu, ponieważ oni mieli wolną głowę, nie zamknęli się, zagrali swój mecz. My chcieliśmy wygrać za wszelką cenę i pozwoliliśmy sobie na zbyt wiele. Kiedy traci się cztery takie gole, są błędy: będziemy starać się zrozumieć, jak ich nie powtarzać. Po zakończeniu sezonu muszę podziękować tym chłopakom: od kiedy przybyłem, nigdy nie przegraliśmy i dokonaliśmy remontady, byliśmy blisko zajęcia drugiego miejsca, chociaż nie zmieniłoby to niczego. Również dziś chłopaki dali z siebie wszystko, jeśli coś zepsuliśmy, odpowiedzialność jest moja, uważam, że słuszne jest świętowanie tych zawodników za drogę, którą przeszli."

REMONTADA: "Tracenie głowy nie jest właściwą rzeczą w pewnych momentach, wiedziałem, że chłopaki nigdy się nie poddają. Starałem się zarządzać zmianami, tymi, którzy byli w lepszej i gorszej formie fizycznej. Mastalli został zmieniony w kontekście przyszłości, chciałem go kontrolować. Conti trafił na trybuny, ponieważ był zagrożony zawieszeniem, starałem się zarządzać wieloma sytuacjami, wiedząc, że zawsze coś potrafimy zrobić."

PLAY-OFF: "Na poziomie mentalnym nie może być żadnego spadku, nie sądzę, że będzie potrzebna dodatkowa motywacja: głowa i nastawienie są ważniejsze niż umiejętności techniczne i taktyczne. Zespół czuje się dobrze, wytrzymuje do 90. minuty. Drużyna jest w dobrej formie i mnie to nie martwi, dla mnie play-off to piękne mecze do grania, zaczyna się od 0-0 i pojedziemy do Prato zagrać swój mecz bez żadnego strachu."

DWÓCH NAPASTNIKÓW: "Myślę, że możemy ich znieść, zawsze gram trzema zawodnikami ofensywnymi. Dziś straciliśmy cztery gole przez błędy indywidualne: drugi gol padł, ponieważ były trzy wyjścia w złym momencie, i to mnie najbardziej zdenerwowało. Tak samo w końcówce: graliśmy piłkę z tyłu z połowy boiska i daliśmy im wielką okazję właśnie wtedy, gdy dawaliśmy z siebie wszystko."

PRATO: "To są piękne mecze do grania, rozwój jednostki wynika także z takich spotkań. Mamy młody zespół i te mecze służą także przyszłemu rozwojowi; to dla mnie największa ciekawość. Moje zespoły nie mogą się niczego bać, mam nadzieję przekazać ten koncept zawodnikom."

PRZYSZŁOŚĆ: "Mamy wartościową grupę, która pokazała nam, że przy kilku korektach może walczyć o górne miejsca w tabeli, jeśli głowa prowadzi cię do pokory, poświęcenia i chęci udowodnienia czegoś."

iconautor: Anusz

icon 03.05.2026

icon18:17

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy