Komentarze pomeczowe: Gill Voria
Po emocjonującym półfinale play-off z Prato, trener Sieny, Gill Voria pojawił się w sali prasowej, gdzie podsumował zarówno przebieg spotkania, jak i cały sezon w wykonaniu swojej drużyny. Szkoleniowiec nie krył dumy z zespołu, który mimo porażki pokazał charakter i pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
MECZ: "Oczywiście mogę tylko podziękować tej drużynie i tym chłopakom, ponieważ także dziś pokazali, że dali z siebie wszystko, co mieli. Mieliśmy pewne problemy i wiedzieliście, że będzie trudno zarządzać meczem, szczególnie na przestrzeni 120 minut. Jestem z nich dumny i podkreśliłem to jasno: dla mnie to nie jest porażka, lecz punkt wyjścia. Jak powiedziałem drużynie przed meczem, sposób, w jaki podchodzimy do takich wyzwań, definiuje to, kim chcemy się stać, i dziś to pokazaliśmy".
DOGRYWKA: "Był moment załamania przeciwko wielkiej drużynie i po straconym golu zmieniła się dynamika. Oni się podbudowali, a my odczuliśmy cios. Nie jestem rozczarowany zmianami, mimo że zawsze oczekuje się maksimum, ponieważ zawodnicy weszli w fazę meczu, w której trudno było wpłynąć na jego przebieg, ponieważ Prato naciskało, by wrócić do gry. Zrobili to, co mogli".
PORAŻKA: "Nie traktuję tego jako porażki, ponieważ po 90 minutach wynik wynosił 1:1. Odnieśliśmy tylko jedną porażkę w piętnastu meczach i choć niestety nie kontynuujemy gry w play-offach, sezon pozostaje znakomity".
CZERWONA KARTKA GIANNETTIEGO: "Sam przeżywałem takie sytuacje jako piłkarz i rozumiem, że kiedy mecz wymyka się spod kontroli na krótko przed końcem, może pojawić się napięcie. Nie czuję się w obowiązku potępiać tego gestu, tym bardziej że zawodnik od razu przeprosił i nie był to zły faul wynikający z frustracji".
PRZYSZŁOŚĆ: "Rozpoczyna się nowa era. Już zaczęliśmy pracować, a grupa jest wartościowa, co potwierdzają liczne już podjęte decyzje o przedłużeniu współpracy. Linia klubu, wyznaczona już w zeszłym roku, zakłada wspólny, stopniowy rozwój. Teraz, gdy sezon się zakończył, usiądziemy do rozmów, by przyspieszyć działania i dalej się poprawiać".
MERCATO: "Nie sądzę, że będę musiał podejmować bolesne decyzje, ponieważ piłka nożna tak właśnie działa i zawodnicy o tym wiedzą. Jeśli ktoś będzie chciał odejść, aby znaleźć więcej minut, będzie to jego wybór, ale w drużynie, która chce wygrywać, potrzebna jest zdrowa rywalizacja. Kto nie czuje się gotowy, by zaakceptować rywalizację, słusznie powinien rozważyć inne opcje, ale faktem pozostaje, że ta grupa dała nam wiele satysfakcji i nie powinna zostać rozmontowana".
KIBICE: "Chcę im podziękować, także dziś byli z nami. Od kiedy przyjechałem, udało nam się odbudować więź, która została utracona. Żałuję, że nie osiągnęliśmy dziś wyjątkowego wyniku, który dałby dodatkowy pozytywny impuls otoczeniu, ale myślę, że wszyscy są zadowoleni z tych zawodników noszących koszulkę Sieny, ponieważ przekroczyli najbardziej optymistyczne oczekiwania".
ZAKOŃCZENIE SEZONU: "Spokojnie zdecydujemy w przyszłym tygodniu: nie mieliśmy jeszcze nic zaplanowanego".