Komentarze pomeczowe: Gill Voria
Po porażce Siena FC z Ternaną 1:2 trener Gill Voria przeanalizował przebieg spotkania i wskazał przyczyny słabej postawy swojej drużyny, szczególnie w pierwszej połowie. Szkoleniowiec zwrócił uwagę na błędy popełnione przy straconych bramkach, brak odpowiedniego nastawienia oraz problemy z wygrywaniem pojedynków. Nie zabrakło również odniesienia do reakcji kibiców i perspektyw na dalszą część sezonu. Gill Voria podkreślił, że zespół musi wyciągnąć wnioski z tej porażki i ciężko pracować, aby wrócić do walki o czołowe miejsca w tabeli.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
PORAŻKI NA WYJAZDACH
– Ten mecz daje nam pewne odpowiedzi. Skoro w pierwszych spotkaniach ligowych często traciliśmy bramkę jako pierwsi na wyjazdach, to stało się to już pewną prawidłowością. To pierwszy fakt, z którym musimy się zmierzyć.
MECZ
– Gratuluję Ternanie znakomitej pierwszej połowy. Wiedziałem, że mają jakościowych zawodników, ale oprócz umiejętności pokazali również ogromną energię i determinację, których nam zabrakło. Wynik nie mógł być więc inny. Musimy zadać sobie pewne pytania i na pewno to zrobimy, ale należy przede wszystkim pogratulować rywalom świetnej pierwszej połowy, do której sami się przyczyniliśmy, grając zbyt bojaźliwie.
BŁĘDY PRZY PIERWSZYM GOLU
– Popełniliśmy kilka błędów. Rywale przeprowadzili świetną akcję, którą zresztą sam zalecam swoim zawodnikom: diagonalne podanie pod presją. Falletti miał przed sobą mnóstwo miejsca, żeby ruszyć na naszą obronę. Pozwoliliśmy mu oddać strzał prawą nogą, a kolejnym błędem było to, że Guglielmino nie ruszył do dobitki. Nie możemy podchodzić do takich sytuacji z taką lekkomyślnością.
PRZERWA
– Byłem nawet mniej zdenerwowany niż zwykle. Powiedziałem tylko, że taktyka i technika schodzą na dalszy plan, jeśli brakuje odpowiedniego nastawienia. Zauważyłem, że zawodnicy Ternany przegrywali niewiele pojedynków, a więcej takich sytuacji zdarzyło się dopiero pod koniec meczu. Myślę tu o agresywności ich obrońców w starciach z Ciofim i Andolfim. Tego nam zabrakło, i to nie tylko w tym spotkaniu. Tak dalej być nie może.
PRZYCZYNY
– Nie wiem, czy chodzi o strach. Od początku sezonu powtarzam, że nie możemy żyć przeszłością, kiedy podchodziliśmy do wszystkiego z większą swobodą. Ambicja, by coś wygrać, może ciążyć zawodnikom i wpływać na ich psychikę. Wolę wierzyć, że właśnie w tym tkwi problem, a nie w ogólnej beztrosce.
KIBICE PO MECZU
– Wytknęli nam słabą pierwszą połowę i mieli rację. Powinniśmy ich za to przeprosić. Nie twierdzę, że drużyna nie była zaangażowana, ale zachowywaliśmy niewłaściwe odległości między zawodnikami i zabrakło nam odpowiedniego nastawienia. W drugiej połowie próbowaliśmy coś zmienić, jednak robiliśmy to chaotycznie, kierując się przede wszystkim ambicją. Ternana nieco osłabła fizycznie, ale w pełni zasłużyła na zwycięstwo.
SEZON
– Wciąż mamy czas, by powalczyć o swoje. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby Siena utrzymała się w czołówce. Nadal mamy wystarczająco dużo czasu, by rozegrać sezon na miarę naszych możliwości. Musimy wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów i ciężko pracować.