Komentarze pomeczowe: Lamberto Magrini
MECZ: "Remis był sprawiedliwy. Oni również trafili w poprzeczkę, ale pod względem okazji byliśmy lepsi. Ich bramkarz dokonał kilku cudownych interwencji. Zagraliśmy dobrze w drugiej połowie; w pierwszej zaczęliśmy obiecująco, odzyskaliśmy kilka piłek, ale potem podejmowaliśmy złe decyzje. Później oni się rozkręcili; są dobrzy w utrzymywaniu piłki i jej rozgrywaniu. Mieliśmy dwadzieścia minut słabszej gry, ale w drugiej połowie weszliśmy na boisko zdecydowani; brakowało nam tylko gola. Oni również mieli poprzeczkę, myślę, że to był dobry mecz do oglądania. Kiedy dwie drużyny próbują grać, zawsze jest to przyjemne".
NAPASTNICY: "Giusti zapewnia nam bezpieczeństwo na bramce, ale zespół został zbudowany w taki sposób, aby grać z dużymi zawodnikami w ataku. Jeśli będziemy musieli grać z młodymi zawodnikami w ataku, ukaramy Giannettiego i Sempriniego. Cieszę się z Carbè, który przetrwał 90 minut. Spisał się nieźle, a w drugiej połowie nawet zaliczył kilka udanych akcji. Jednak nasz zespół został zbudowany z innymi celami. Zawsze wygrywałem mistrzostwa z doświadczonymi zawodnikami w ataku".
KONTUZJE: "Di Gianni ma naciągnięcie. Bianchi poczuł lekki skurcz i mówi, że zatrzymał się na czas; miejmy nadzieję, że to prawda i nie jest to nic poważnego. Miejmy nadzieję, że uda nam się odzyskać Lollo i Masiniego na następny mecz. Dziś środek pola był najsłabszym punktem. Kontuzje są częścią gry, ale mamy na ławce dwóch zawodników rocznika 2006".
MERCATO: "Nowy zawodnik z rocznika 2006? Tym zajmuje się klub; ja myślę o treningach. Latem planowaliśmy pozyskać zawodnika z rocznika 2006 na lewą stronę, dlatego wzięliśmy Kongsleva. Gdybyśmy mieli również bocznego obrońcę, moglibyśmy mieć więcej opcji. Aby strzelać bramki, trzeba grać z doświadczonymi zawodnikami w ataku".