Komentarze pomeczowe: Lamberto Magrini
MECZ: "Straciliśmy cztery gole w dwumeczu, wszystkie ze stałych fragmentów gry. Wiedzieliśmy, że są groźni, ale problem leży po naszej stronie. Mieliśmy Bianchiego, Cavallariego, Giannettiego i Biancona wszyscy są wysocy, a mimo to straciliśmy bramki, zachowaliśmy się jak frajerzy. To nie był ładny mecz, to była bitwa. Ale pod tym względem dobrze go odczytaliśmy, ciągle jednak gubimy się przy tych samych błędach, jak z Terranuovą, kiedy straciliśmy gola w 90. minucie po rzucie rożnym. Musimy być bardziej czujni i sprytni, pracuję nad tym w tygodniu, ale może to za mało."
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
WYSTĘP: "Trudno tu dobrze grać, bo boisko jest w okropnym stanie. Jeśli chodzi o walkę fizyczną, to był nasz najlepszy mecz, ale oczywiście nie pod względem technicznym. Wyszliśmy na prowadzenie, mieliśmy jeszcze jedną szansę z Masinim, by znów objąć prowadzenie, ale potem przyszły te same stare drzemki przy stałych fragmentach. Remis byłby sprawiedliwy, oni nigdy nie oddali strzału na bramkę, chociaż my też nie graliśmy z wielką jakością. Niestety, jeśli się zasypia, to słusznie się przegrywa. Trzeba się wstydzić i ja też się wstydzę, bo jestem trenerem. W piątek trenowaliśmy tylko stałe fragmenty."
PLAY-OFFY: "Jeśli nie wygrywamy, nie możemy myśleć o patrzeniu w górę. W ostatnich czterech meczach mamy dwie porażki i dwa remisy. Chłopaki dają z siebie wszystko, ale czegoś nam brakuje, może to trener. Przez chorobę Di Paoli byłem zmuszony postawić na młodych w środku pola, a to odbija się na grze."
ODROBIENIE STRAT PRZEZ RYWALA: "To był koniec, był doliczony czas, ale wiedzieliśmy, że mogą być groźni, Borgo już strzelał w San Donato. Ale widać tak miało być, to dziwny sezon."
PRZYSZŁOŚĆ: "Szczerze mówiąc, odchodzę, nie widzę przyszłości Magriniego na ławce Sieny. Ale tak powinno być, potwierdzenia przychodzą tylko, gdy są wyniki. Jeśli brakuje bocznego obrońcy i trzeba robić tyle zmian, to taka jest rzeczywistość, czegoś brakuje. To nie tak, że się poddaję, jestem wściekły, bo trzeba się wstydzić. Jeśli zobaczycie boisko nie da się na nim grać. Bitwę rozegraliśmy dobrze, z akcji nie byli groźni, ale zasnęliśmy przy stałych fragmentach."
KIBICE: "Jest mi przykro, bo oni są fantastyczni, pomagali nam, ale co tydzień dajemy im tylko kolejne rozczarowania. Kibice się poświęcają, a jeśli rozczarowujesz ich po raz kolejny, to znaczy, że nie mamy jaj."
KADRA: "Jest zbyt wielu zarozumialców. Lollo został odstawiony, bo nie podobało mi się, jak trenował. Innych też odstawię, jeśli nie będą pracować tak, jak trzeba."