Komentarze pomeczowe: Michele Mignani

Rozmiar tekstu: A A A

"Spodziewaliśmy się przeciwnika, który będzie się starał bronić, ale w pierwszej połowie nie mieliśmy większych trudności ze stworzeniem akcji bramkowej w polu karnym Albissolii. Mieliśmy dwie okazje po strzałach spoza pola karnego, brakowało nam szczęścia, jak przy słupku Aramu. To prawda, że ​​Gargiulo popełnił naiwny błąd przy karnym, ale my także popełniliśmy jeden, który mógł zagrozić wynikowi. Pierwsza połowa była wyrównana, zdobyty gol w drugiej połowie utorował nam drogę, a także dzięki grze w przewadze. Nikomu nie jest łatwo grać z drużyną, która broni się tak nisko, Albissola wygrała z Novarą, zremisowała z Pisą i straciła gola w końcówce z Entellą. To młody, zorganizowany zespół, który ma w swoim składzie perspektywicznych zawodników. W Sienie, niestety działa tak, że po 3 minutach i 50 sekundach gry w defensywie słychać niezadowolenie kibiców, niestety nadal nie rozumiem niektórych zachowań. Chłopacy zawsze idą na boisko po ciężkiej pracy i z chęcią, aby zagrać jak najlepiej. Jesteśmy młodym zespołem, który z pewnością popełnia błędy i popełni je do końca sezonu, ale ciężko pracujemy i staramy się zaproponować nasz futbol. Częsty gramy w środku tygodnie i nie mamy czasu na ciągłość treningów. Chcemy rozegrać dobry sezon, jeśli ktoś chce nam dać pomocną rękę, akceptujemy ją, w przeciwnym razie będziemy sami, nawet jeśli Curva śpiewała cały mecz, aż do końca." - powiedział trener Michele Mignani.

iconautor: MentiX

icon 13.12.2018

icon00:05

iconźródło: robursiena.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy