Komentarze pomeczowe: Mirco Lipari

Rozmiar tekstu: A A A

W Orvieto próbował przypisać sobie gola na 1:0, tym razem jednak gol jest całkowicie jego. "Było trochę dyskusji ostatnim razem, teraz nie ma wątpliwości". Żartuje Mirco Lipari, który zamknął wynik w końcówce meczu przeciwko Poggibonsi i potem pojawił się w sali prasowej. "Najważniejsze jest zawsze zwycięstwo drużyny. Gol przychodzi później, ale to też miłe, bo przypieczętowało mecz".

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

OKAZJE: "Było też wiele okazji przed czerwonym kartką, w tym moja. Dominowaliśmy w grze nawet w liczebnej przewadze. Mogliśmy zamknąć mecz wcześniej, poprawimy się, będziemy nad tym pracować".

ALTRUIZM: "Lubię też dawać możliwość strzelenia gola kolegom, nie jest ważne, kto strzela, ale ważne jest strzelenie gola".

ROZWÓJ: "Rośniemy dzień po dniu, trener daje nam dużo pracy, tak jak powinno być. Myślę, że widać postępy".

SCANDICCI: "Jesteśmy w dobrej formie fizycznej, mamy też chłopaków, którzy grali mniej, gotowych na mecz w środku tygodnia, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dziś cieszymy się zwycięstwem, a od jutra rano od razu myślimy o środzie".

PRZYBYCIE DO SIENY: "Przyszedłem pod koniec okienka transferowego, ale to nie znaczy, że to był kompromis. Wybrałem przyjście do Sieny, nawet nie myślałem o zmianie kategorii ze względu na otoczenie. Poczułem zaufanie trenera, klubu i także moich kolegów, gdy przyjechałem, i myślę, że to jest ważne".

ROZGRYWKI: "To pierwszy raz, gdy gram w tej kategorii. Celem jest grać na równi z każdym, w każdym meczu".

iconautor: MentiX

icon 20.09.2025

icon18:50

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy