Komentarze pomeczowe: Nico Lelli
MECZ: "Gratuluję chłopakom za występ, w pierwszej połowie meczu oprócz kontrolowania gry stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych, w tym rzut karny. Pod koniec pierwszej połowy trochę zwolniliśmy tempo, pozwalając Tau na kontrę zakończoną golem. Nie byliśmy wystarczająco skuteczni w polu karnym rywala. W drugiej połowie scenariusz był podobny, z Tau cofniętym całkowicie na swoją połowę. Udało nam się stworzyć kolejne okazje do zdobycia bramki, jak rzut karny i poprzeczka, a także posyłaliśmy wiele groźnych piłek w pole karne przeciwnika. Jeśli któraś drużyna miała wygrać, to Siena".
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
RZUTY KARNE: "Trener wyznaczył dwóch wykonawców rzutów karnych. Pierwszym był Nardi, drugim Somma. To było ustalone, potem oni sami podjęli decyzję".
GOL: "Dlaczego nie zdjęliśmy obrońcy w końcówce? Wierzymy, że poprzez system i relacje na boisku dochodzi się do zdobycia bramki, naszym celem zawsze jest strzelić gola niezależnie od wyniku. Nawet gdybyśmy prowadzili w 90. minucie, nie zmienilibyśmy podejścia, bo zawsze dążymy do gola".
LIPARI: "Mirko jest w dobrej formie, ale oczywiście musi wejść w nasz system, dlatego trener ze sztabem starają się jak najszybciej go wprowadzić. Kondycja fizyczna idzie w parze z naszym stylem gry, który ma bardzo konkretne wymagania. To proces, który ma swój naturalny czas".
WYSTĘP: "Jest mi przykro z powodu wyniku, ponieważ czasem potrafi zaburzyć ocenę tego, co zostało zrobione w trakcie meczu i wpłynąć na opinię wszystkich, zarówno w środku, jak i na zewnątrz, wobec drużyny. To jest bardzo niebezpieczne i mam nadzieję, że tak się nie stanie. Same dwa rzuty karne były warte zwycięstwa, a jeśli dodamy wszystkie pozostałe sytuacje, to jasno pokazuje, kto stworzył więcej. Na pewno musimy się poprawić w polu karnym przeciwnika, to tak. Mam nadzieję, że wynik nie zaciemni oceny występu chłopaków".
MORALE: "Mamy doświadczonych zawodników, którzy już nieraz przeżywali porażki. Po zwycięstwach też od wtorku zaczynamy pracę jak zawsze, żeby spróbować wygrać następny mecz".
POWRÓT NA ŁAWKĘ: "Starałem się tylko pomóc chłopakom i trenerowi, który niestety był zawieszony, zrobiłem wszystko, co mogłem".
LIGA: "Nie widziałem wyników, ale najlepsze, co możemy zrobić, to patrzeć na siebie i starać się wygrać jak najwięcej meczów. Myślimy już o Orvietanie".