Komentarze pomeczowe: Nico Lelli

Rozmiar tekstu: A A A

PIERWSZE ZWYCIĘSTWO: "To był świetny mecz, jestem bardzo szczęśliwy z wyniku, a przede wszystkim z chłopaków. Uważam, że zwycięstwo jest logiczną konsekwencją ciężkiej pracy, którą wykonują w ciągu tygodnia. Mecz miał bardzo liniowy przebieg zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie, byliśmy dobrzy w jego prowadzeniu".

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

DWIE POŁOWY: "W pierwszej połowie nasze pierwsze trzydzieści minut było dobrze rozegrane i udało nam się zepchnąć Orvietanę, która próbowała się odnaleźć. Boisko nie było idealne, w ostatnich piętnastu minutach podnieśli tempo, my byliśmy bardziej chaotyczni, ale to normalne w naszym drugim meczu sezonu. W drugiej połowie udało nam się stworzyć wiele okazji do gola i mogliśmy wykorzystać ich znacznie więcej. Zarządzanie piłką zawiodło, bo otworzyło się wiele przestrzeni".

CHARAKTER: "W tych meczach zawsze mieliśmy dobre starty, wynikające z mentalności, którą trener stara się zaszczepić od pierwszego dnia. Bez względu na wynik i boisko. Mogliśmy zdobyć kolejnego gola, ale jesteśmy na początku. To był wyczerpujący mecz na trudnym boisku, chcę podkreślić trudność przyjazdu do Orvieto przeciwko drużynie, która dotarła do finału play-off, przeciwko zespołowi utrzymanemu z pewnymi korektami. Dla nas, jako nowej drużyny, to zwycięstwo ma ogromną wartość".

KOMPAKTOWOŚĆ: "Udało nam się zatrzymać wszystkie źródła gry Orvietany, która jest bardzo silna w atakach głębokich, i nie pozwoliliśmy im na to. Zasłużyliśmy nie tylko za stworzone okazje, ale także za to, jak broniliśmy przy stałych fragmentach gry".

GŁOWA: "Jesteśmy na początku sezonu, waga wyniku może trochę hamować, ale widziałem zespół dobrze podczas rozgrzewki. Pierwszy gol daje wolność, jednak dla mnie był to logiczny skutek przebiegu meczu".

KONTUZJE: "Di Vincenzo jest prawie zdrowy, Menghi nie wiem, ile będzie potrzebował czasu na powrót, ale jeszcze trochę mu to zajmie".

iconautor: MentiX

icon 14.09.2025

icon19:42

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy