Komentarze pomeczowe: Tommaso Bianchi

Rozmiar tekstu: A A A

PORAŻKA: "Trudno to komentować, rozegraliśmy zły mecz. Przepraszamy, ponieważ to była poważna wpadka. Oni nie mieli nic do stracenia, ale nie można stracić czterech bramek. Naprawdę bardzo nam przykro, ale musimy się podnieść. Wrócimy do pracy, ale z pewnością będziemy mieli trudne Święta Wielkanocne. Musimy podejść do ostatnich dwóch meczy inaczej, ponieważ nadzieja jeszcze nie jest stracona."

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

BŁĘDY: "Wróciliśmy do czterech obrońców, bo z trzema z tyłu nie graliśmy zbyt dobrze. Po wyrównaniu straciliśmy gola na szybkim kontrataku, a potem podarowaliśmy im kolejną bramkę przez naszą stratę piłki. Do tego przegraliśmy wiele pojedynków. Za każdym razem, gdy oni wychodzili do kontry, byli niebezpieczni. My rzucaliśmy się do przodu, żeby wyrównać, ale powinniśmy byli lepiej zorganizować się w defensywie, bo za każdym razem, gdy oni kontrowali, sprawiali nam problemy. Daliśmy z siebie wszystko, ale niestety nie wyszło. Po stracie na 1:2 pojawił się pewien niepokój, żeby odrobić straty. W ataku mamy wystarczające kwalifikacje, żeby zrobić więcej, nie możemy wypaść z gry."

PLAY-OFFY: "Wierzę dopóki jest szansa, chociaż po goryczy tego meczu nie chcę nawet patrzeć na wyniki innych. W dwóch ostatnich meczach musimy koniecznie zdobyć sześć punktów, wierzymy w to mimo dzisiejszego słabego występu."

KIBICE: "Słusznie dali znać o sobie. Przepraszamy, przyjechali nas wspierać mimo pogody i odległości. To część gry, jeśli grasz w ten sposób, normalne są gwizdy i krytyka."

iconautor: MentiX

icon 17.04.2025

icon18:30

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy