Magrini: Livorno ma też pewne słabe punkty
"To decyzje, które nie zależą ode mnie, ale przykro mi, ponieważ wiem, że to mecz ważny dla kibiców. To znaczy, że damy z siebie coś ekstra także dla nich." Tak trener Lamberto Magrini rozpoczął swoją konferencję przed derbami z Livorno, które odbędą się jutro na stadionie Armando Picchi.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
SPECJALNE WYZWANIE: "Kiedy grasz przeciwko liderowi, nigdy nie jest to jak każdy inny mecz. W pierwszym spotkaniu myślę, że zagraliśmy jeden z naszych najlepszych meczów, choć przegraliśmy. Zagraliśmy dobrze pod każdym względem. Nie ma żalu, ponieważ Livorno ma drużynę zdecydowanie silniejszą od innych. Mają 35 zawodników do dyspozycji, trzy opcje na każdą pozycję. To drużyna dobrze prowadzona, przygotowana przez trenera, który odnosi sukcesy."
SŁABE PUNKTY: "Nie ma drużyn idealnych. Oni również mają swoje słabe punkty, na których przygotowaliśmy strategię. Oczywiście, przekształcenie przygotowań w rzeczywistość jest trudniejsze. Jednak mamy jasne pomysły. Unikniemy czekania na nich, by ich ograniczyć, bo mają najlepszy atak, a większość bramek zdobyli pod swoją trybuną kibiców. Musimy być gotowi do cierpienia i jednocześnie do szybkich kontr, by postawić ich w trudnej sytuacji."
PROBLEMY ZDROWOTNE: "Mam nadzieję, że Lollo od przyszłego tygodnia będzie mógł wrócić do drużyny. Ricchi doznał poważnej kontuzji, problemu z ścięgnem. Myślę, że to długotrwała sprawa, a lekarz dokładniej oceni sytuację. Koniec sezonu? Mam nadzieję, że nie, ale nie wygląda to dobrze. Zmiany na mercato? Myślę, że nie, ale to już decyzja dyrektora i zarządu. Rzeczywiście, mamy ograniczone opcje na skrzydłach, ale znajdziemy rozwiązania w trakcie sezonu. Muszę przystosować prawego skrzydłowego, ponieważ mamy tylko Cavallariego i Di Paolę jako lewoskrzydłowych. Mamy nadzieję, że Gabriele wytrzyma do końca sezonu, żeby nie mieć problemów w tej kwestii."
SKŁAD: "W przeciwieństwie do innych meczów, nie mogę jeszcze podać ustalonego składu. To nie jest gra taktyczna, wiecie, że nie wierzę w takie rzeczy, ale mam pewne wątpliwości. Na pewno potwierdzam obronę, w środku pola będzie Suplja, ponieważ jest rocznikiem 2006, a potem muszę zdecydować między Farnetim a Bianchim, który wrócił po kontuzji i miał bardzo dobrą tygodniową formę. Z przodu mamy trzech zawodników na dwie pozycje: Giannetti, Boccardi i Semprini, który teraz jest w dobrej formie. A potem tradycyjny wybór między Candido a Masini na pozycji numer 10. Masini może również zagrać jako środkowy pomocnik. Mam dużo wątpliwości, bo chciałbym, aby drużyna była dobrze przygotowana fizycznie, ponieważ Livorno zdobywa dużo bramek po stałych fragmentach gry."