Magrini: Możemy jeszcze bardzo się rozwinąć

Rozmiar tekstu: A A A

"Jestem zadowolony, trzy zwycięstwa i remis na wyjeździe to świetny wynik. Ale nie jestem w pełni usatysfakcjonowany pod względem technicznym, ponieważ jestem przekonany, że możemy jeszcze bardzo się rozwinąć. Musimy pracować, aby osiągnąć poziom ważnej drużyny. Wymagam i chcę więcej od zespołu". - mówi trener Lamberto Magrini, który był gościem trzeciego odcinka programu "Al Club con la Robur".

OTO JEGO WYPOWIEDZI

GHIVIBORGO: "Czy kiedy Di Gianni doznał kontuzji, myślałem o zmianie bramkarza? Nie, alternatywą był Carbè, problemem było tylko to, czy wytrzyma do końca meczu. Miał problemy z mięśniem dwugłowym, na początku być może grał z obawą o uraz. Potem jednak się rozkręcił, w drugiej połowie wszedł dobrze w mecz i pokazał się z bardzo dobrej strony".

GIANNETTI: "W poprzednich meczach nie był w najlepszej formie fizycznej, natomiast w niedzielę wyglądał świetnie. Od 20 lat jest profesjonalistą, wie, jak zachować się w trudnych sytuacjach. Wszedł na boisko dobrze, był świeższy niż w poprzednich meczach. To ważny zawodnik, od początku na niego stawialiśmy. Obejrzałem wszystkie jego mecze w Carrarese. Może dać drużynie dodatkową energię, szczególnie że jest sieneńczykiem i jest tutaj bardzo ceniony. Ja również go cenię, pogratulowałem mu za podejście do treningów. Na boisku jest aż za bardzo hojny, goni za wszystkimi, a czasami powinien oszczędzać energię, aby być bardziej skutecznym pod bramką".

TABELA: "Tabela zaczyna się klarować po dziesięciu kolejkach, teraz jest za wcześnie. Pierwsze dwie drużyny w tabeli (Livorno i Siena - przyp. red.) będą walczyć do końca, będą rywalizować do samego końca. Potem pojawi się niespodzianka, jak to miało miejsce z Pianese w zeszłym roku".

RYWALE: "Zmierzyliśmy się z drużynami będącymi w lepszej formie niż my. Montevarchi było w dobrej kondycji fizycznej, podobnie jak Ghiviborgo. To młode drużyny, pełne entuzjazmu, grające kombinacyjnie, które dziś mogą nam sprawić problemy, w tym Seravezza. Oglądałem dzisiaj ich mecz z San Donato, Seravezza jest dobrze zorganizowana i pod względem fizycznym jest nieco przed nami, jeśli chodzi o dynamikę. Wolałbym zmierzyć się z nimi za jakiś czas. Jedyną drużyną, która dorównywała nam pod względem doświadczenia, była Flaminia".

SEKTOR MŁODZIEŻOWY: "To fundamentalne dla klubów, wystarczy spojrzeć na Milan, Juventus i Atalantę, które wprowadziły drużynę do Serie C. Zaczynać od zera, tak jak zrobili to Voria i Pierangioli, nie jest proste. Jestem przekonany, że celem nie jest wygrywanie mistrzostw, ale stworzenie zawodników gotowych do gry w pierwszej drużynie".

TURYSTYKA PIŁKARSKA: "Nigdy o tym nie słyszałem, ale człowiek uczy się przez całe życie. To nowe pomysły, które nowi właściciele wdrożą, aby rozwijać klub pod każdym względem".

INFRASTRUKTURA: "Trenujemy dobrze, mamy swoją przestrzeń, na chwilę obecną niczego nam nie brakuje. Jedyną rzeczą, która jest w tyle, jest boisko. Zostało odnowione w tym tygodniu, w niedzielę nie będzie w doskonałym stanie, ale będzie akceptowalne".

MURAWA: "Lubię boiska trawiaste, piłka lepiej się toczy i można oglądać ładne mecze. Oczywiście musi być dobrze zadbana i oszczędzana. Sztuczna nawierzchnia mi się nie podoba".

iconautor: Anusz

icon 02.10.2024

icon12:07

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy