Magrini: Musimy się zrehabilitować po ostatnich meczach
Dziś rano odbyła się konferencja prasowa przed meczem Sangiovannese - Siena F.C.. Trener Lamberto Magrini przedstawił swoje przemyślenia na temat spotkania.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
REHABILITACJA: "Naszym celem jest zwycięstwo, zwłaszcza ze względu na sytuację w tabeli. Spróbujemy, jak zawsze. Chęć wygranej jest zawsze obecna, trenujemy cały tydzień z taką myślą. Musimy sobie jednak zarzucić, że w meczach u siebie nie pokazaliśmy odpowiedniego poziomu."
KONTUZJE: "Mieliśmy pewne problemy z Giannettim, ale jest do naszej dyspozycji. To samo dotyczy Boccardiego, który trenował od czwartku. Morosi natomiast ma drobny uraz i nie będzie mógł zagrać. Di Gianni doznał natomiast kontuzji mięśniowej."
MOROSI: "Ma silne przeciążenie mięśniowe, ale powinien wrócić na kolejny mecz. Było to do przewidzenia, ponieważ miał najwięcej minut na boisku spośród wszystkich zawodników w kadrze. W ostatnich dwóch meczach zauważyłem u niego oznaki zmęczenia. Niemniej jednak zarówno on, jak i Di Paola prezentowali się do tej pory znakomicie."
SKŁAD: "Testowałem Pescicaniego na pozycji bocznego obrońcy, ale obawiałem się, że zabraknie mi zawodnika rocznika 2005 na ławce rezerwowych. Mając tylko jednego zawodnika z rocznika 2006, czyli Carbè, mogłoby to utrudnić mi dokonywanie zmian. Dlatego zdecydowałem się na Achy'ego na prawej obronie. W środku pola zagrają Bianchi, Suplja i Mastalli, a w ataku wystąpią Ruggiero, Boccardi i Galligani."
RUGGIERO: "Wystawiłem go w podstawowym składzie na mecz z Livorno, bo byłem przekonany o jego umiejętnościach, ale obiektywnie myślę, że mogłem go narazić na trudności. Widzę jednak, że dobrze pracuje na treningach. Potrafi oddać strzał, dobrze prowadzi piłkę, a także może nam pomóc w grze na głębi pola."
SANGIOVANNESE: "Na własnym stadionie zdobyli więcej punktów niż my, podczas gdy na wyjazdach mieli większe problemy. To jednak tylko statystyki, które nie zawsze oddają rzeczywistość. To zespół z dobrą organizacją gry, który skutecznie broni. W Ostii zdobyli bramki po kontratakach i w tym aspekcie są bardzo groźni. Powiedziałem chłopakom, że musimy być bardziej agresywni, ponieważ nasze najgroźniejsze akcje biorą się z odbiorów piłki w środkowej strefie boiska."
FORMA: "Musimy się zrehabilitować po tych ostatnich meczach. Remis w niedzielę trudno mi zaakceptować, mogliśmy zrobić więcej. Jedynym sposobem na poprawę jest ciężka praca. Zdarza się popełniać błędy, ale moi zawodnicy zawsze przygotowują się z pełnym zaangażowaniem. To podejście na dłuższą metę przynosi efekty. Podkreślę, że w rundzie rewanżowej przegraliśmy tylko w Livorno, a to, czego nam zabrakło, to zwycięstwo w meczach z Orvietaną i Poggibonisi."
PRZYSZŁOŚĆ: "Jeszcze za wcześnie, by o tym mówić. Teraz musimy dokończyć sezon w najlepszy możliwy sposób. Kolejnym celem jest poprawa w ataku, szczególnie jeśli chodzi o kreowanie gry w ostatniej tercji boiska. Nadal jestem przekonany, że mamy jeden z najlepszych ataków w lidze, choć jeszcze tego nie udowodniliśmy. Pracuję nad tym, aby przekonać chłopaków do tej wizji i pokazać, że stać nas na więcej."