Magrini: Nie oczekuję niczego od mercato, trenuję chłopaków, których mam

Rozmiar tekstu: A A A

Dziś rano odbyła się konferencja prasowa zapowiadająca mecz Siena - Ghiviborgo. Na dzień przed spotkaniem trener Lamberto Magrini wypowiedział się dla zgromadzonych dziennikarzy.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

PROBLEMY ZDROWOTNE: "Suplja i Di Paola są gotowi do gry. Elvaris był trochę przemęczony, ale mimo to wyjdzie na boisko od początku. Niestety tracimy Bianchiego z powodu problemu z łydką oraz Lollo, który ma uraz mięśnia brzuchatego łydki. Cavallari jest już gotowy, a Hagbe jest w trakcie rekonwalescencji."

PROBLEMY Z INFEKCJAMI: "Naszym problemem są te infekcje, które mamy już od sierpnia. To część zarządzania sezonami, które są mniej lub bardziej szczęśliwe. Nigdy nie narzekałem na brakujących zawodników, bo czasami ci, którzy grają, spisują się lepiej. Martwi mnie jednak, że Bianchi był w dobrej formie, a teraz znowu jest wyłączony z gry. Problem polega na tym, że nie mogę zapewnić ciągłości ani w minutach gry, ani w występach."

SKŁAD: "Obrona zostaje bez zmian. W środku pola zagrają Suplja, Mastalli i Farneti. Candido będzie operował za plecami Boccardiego i Giannettiego. Powrót Sempriniego również może nam bardzo pomóc. W ataku, gdy będziemy w pełnym składzie, będziemy mieli wartościowe alternatywy, zwłaszcza w trakcie meczu. Lapadatović? Na pewno jutro go nie będzie, nadal czekamy na jego rejestrację."

SKUPIENIE: "Zwycięstwo tuż po remisie zmieniłoby trochę wartość tego remisu z niedzieli, bo remis i wygrana z rzędu to niezły wynik. My zawsze pracujemy, żeby wygrać, i w tym tygodniu widziałem wielkie zaangażowanie. Można zagrać gorzej, ale chęć wygrania meczu jest zawsze. Także tym razem zadbaliśmy o wszystkie szczegóły."

GHIVIBORGO: "Dobrze operują piłką, ale ryzykują coś w defensywie. Musimy więc być w stanie ich zaatakować w pierwszych 25 minutach i znaleźć kluczowe zagrania, które przyniosą nam sukces. Widzę po ćwiczeniach w tygodniu, że coś się poprawia. Na początku mieliśmy problemy z rozwijaniem akcji. Analizując mecz z niedzieli, brakowało nam wykończenia w ostatnich szesnastu metrach."

MERCATO: "Nie interesuje mnie, trenuję zawodników, których mam. Jeśli ktoś przyjdzie, to dobrze, ale nie mówimy tu o wzmocnieniach, które dałyby jakościowy skok na określonej pozycji. Byłby to młody zawodnik, który uzupełniłby skład."

iconautor: MentiX

icon 25.01.2025

icon23:21

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy