Masini: Drugie miejsce? Nadal w to wierzę

Rozmiar tekstu: A A A

"Wierzę jeszcze w drugie miejsce, taki już jestem." Mówi Bernardo Masini w dzisiejszym wydaniu La Nazione. "Wciąż jest wiele punktów do zdobycia i dopóki matematyka nas nie skreśli, musimy próbować jasne, wyzwanie jest skomplikowane: niedzielnego meczu nie powinniśmy byli przegrać. Nawet jeśli nie uda nam się zająć drugiego miejsca, musimy zakończyć sezon w jak najlepszej pozycji, aby potem walczyć w play-offach jako bohaterowie."

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

BIANCONERI ZMĘCZENI PRZED MECZEM Z FOLIGNO?: "Nie zgadzam się. Obejrzałem mecz ponownie, był wyrównany. W pierwszej połowie mieli kilka potencjalnych okazji po stałych fragmentach gry, ale nigdy nie oddali strzału na bramkę, podczas gdy nam anulowano prawidłowego gola. Sędzia odgwizdał faul na mnie, a mogę zapewnić, że absolutnie go nie było. Gdybyśmy wyszli na prowadzenie, mecz potoczyłby się inaczej. Mieliśmy też kolejną szansę z Boccardim. W drugiej połowie to my chyba graliśmy lepiej, potem popełniliśmy dwa poważne błędy przy ich golach: ale oceny zbyt często zależą od wyniku."

FIGLINE: "To będzie kolejny trudny mecz: w pierwszym meczu pokazali, że są bardzo zgraną drużyną, solidną, grającą intensywnie i fizycznie. Znajdują się w trudnej sytuacji w tabeli, muszą zdobywać punkty, ale my nie możemy sobie pozwolić na kolejne prezenty. Końcówka sezonu nie będzie łatwa. Wszystkie drużyny będą walczyć o punkty, żadna nie chce przegrać. Gra z drużynami walczącymi o utrzymanie może być dodatkową trudnością. Boisko w Trestinie to specyficzne miejsce, zagramy też na wyjeździe z Fezzanese. Ale teraz musimy myśleć tylko o Figline."

RYWALE: "Grosseto, podobnie jak my, ma mocny skład, chociaż w przeciwieństwie do nas, dokonali kilku wzmocnień w zimowym oknie transferowym. Ghiviborgo ma przewagę w postaci beztroski młodych graczy; grają bez presji, bez oczekiwań. Ale mam zaufanie do mojej drużyny."

SEZON MASINIEGO: "Moja forma jest trochę nieregularna, co wynika z mojej roli w zespole. Po rozegraniu 90 minut na własnym stadionie, gdzie fizycznie czułem się bardzo dobrze, trener postanowił, bym wszedł na boisko dwukrotnie jako rezerwowy. W niedzielę czułem, że w miarę upływu minut moje warunki fizyczne się poprawiały: kontynuacja gry pomaga, większy czas spędzony na boisku na pewno by mi pomógł."

iconautor: MentiX

icon 29.03.2025

icon17:28

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy