Mastalli: Podarowaliśmy rywalom jedną połowę, nie możemy sobie na to pozwolić
Gol Alessandro Mastalliego był efektowny, ale niestety nie przyniósł Siena FC żadnych punktów. Sam pomocnik przyznał, że wolałby nie wpisać się na listę strzelców, ale wrócić do Sieny z punktami.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
– Wolałbym nie strzelić gola i wywieźć z tego spotkania inny rezultat – powiedział pomocnik w rozmowie z Canale 3 Toscana, komentując swoje trafienie na 2:1 w meczu z Tau.
– W pierwszej połowie zagraliśmy źle. Drużyna, która chce rozegrać ważny sezon, nie może pozwolić sobie na to, żeby przegrywać 0:2. Udało nam się odrobić straty, ale później znowu popełniliśmy prosty błąd. Ostatecznie wszystko zależy od nas... Szkoda, naprawdę szkoda – podkreślił Alessandro Mastalli.
– Jak już powiedziałem, podarowaliśmy rywalom jedną połowę. Nie możemy sobie na to pozwolić, ponieważ jesteśmy dobrymi zawodnikami i mamy możliwości, żeby to my dominowali w meczach. Silna drużyna nie może pozwolić sobie na stratę takiego gola, jak ten, którego straciliśmy dziesięć sekund przed końcem pierwszej połowy. Jak teraz ruszyć dalej? Myśląc już o niedzielnym spotkaniu. Dobrą rzeczą jest to, że mamy możliwość szybkiej rehabilitacji i wymazania z pamięci tego występu, przynajmniej pierwszej połowy. Piłka nożna jest piękna również z tego powodu od razu dostajesz szansę, żeby się zrehabilitować i wrócić na właściwą ścieżkę – zakończył.