Mastalli i Cavallari: rewanż
Dwóch zawodników odstawionych na boczny tor na kilka miesięcy, a potem wracających na boisko i udowadniających błędność pewnych decyzji. To dwie różne historie, które łączy szczęśliwe zakończenie, także dla Robur, która odzyskał dwóch ważnych graczy.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Nikt nie wmówi mi, że decyzja o odsunięciu Alessandro Mastalliego była wyłącznie wyborem technicznym, raczej była to wola klubu. Zresztą wystarczyło, że został przywrócony do zespołu, a trener Tommaso Bellazzini natychmiast wprowadził go do gry. I całe szczęście dla Sieny, bo Mastalli pokazał, że jest poważnym człowiekiem, zwłaszcza w okresie, gdy był poza drużyną oraz że jest zawodnikiem o dużym znaczeniu w tej kategorii rozgrywkowej.
W przypadku Daniele Cavallariego sytuacja wyglądała inaczej, trener z Pizy po prostu go nie widział i dawał mu bardzo niewiele okazji. Obrońca zacisnął zęby; nie rozumiał tej sytuacji, ale zaakceptował ją bez polemik i z pełnym profesjonalizmem. Po objęciu zespołu przez Gilla Vorię odzyskał miejsce, które przez dwa sezony należało do niego. W ostatnich dwóch meczach był jednym z najlepszych na boisku, wnosząc jakość i doświadczenie do drużyny, która potrzebowała ich jak powietrza.
Wielki rewanż dla obu zawodników, dwa "transfery" o ogromnym znaczeniu dla Robur.