Minimalny cel do osiągnięcia to faza play-off

Rozmiar tekstu: A A A

Sezon 2024/2025 zbliża się już do końca. Do zakończenia rozgrywek pozostało pięć kolejek, a Siena F.C., po kampanii pełnej wzlotów i upadków, chwilowych odbudów i kolejnych potknięć wciąż goni miejsce dające awans do fazy play-off. To minimalny cel dla drużyny, która latem wydawała się mieć ambicje sięgające czołowych pozycji, jeśli nie bezpośredniego awansu. Z biegiem czasu jednak cele i nadzieje musiały zostać zweryfikowane. Livorno okazało się zbyt silne - już w najbliższą niedzielę, na boisku Terranuova Traiana, może rozpocząć świętowanie - a zespół Lamberto Magriniego zbyt niestabilny, uwarunkowany zadziwiającą nieskutecznością ofensywną i często załamujący się przy pierwszej trudności (jak w derbach na Artemio Franchi przeciwko obecnemu liderowi).

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Byłoby niesprawiedliwe nie uznać wpływu licznych przeziębień i kontuzji, które nękały drużynę przez cały sezon. Prawdą jest również, że sytuacje mogące odmienić losy meczu rzadko układały się po stronie Bianconeri. Ale coś na pewno zawiodło - skoro po 29 kolejkach strefa play-off oddalona jest o dwa punkty, a drugie miejsce, które z czasem stało się głównym celem, aż o osiem. Brakowało na przykład większej liczby zawodników, szczególnie młodzieżowców, aby zrekompensować wspomniane wcześniej ciągłe absencje. Często bowiem trener Lamberto Magrini zamiast spokojnie ustalić wyjściową jedenastkę, musiał układać skład jak w grze w Tetris.

Nikt nie poddaje w wątpliwość zaangażowania i poświęcenia Tommaso Bianchiego i jego kolegów, zarówno na treningach (które na Bertoni są otwarte dla wszystkich), jak i w meczach. Ale zrozumiałe jest też rozczarowanie kibiców - trudno akceptować bezbarwne występy, często bez bramek i emocji, kończące się w coraz słabszym tempie (mimo zmian), i to nawet przeciwko przeciwnikom walczącym o utrzymanie (jak ostatnie 0-0 z Figline na Artemio Franchi).

W nadchodzących pięciu meczach Siena F.C. musi spróbować nadać sens całemu sezonowi - przedłużając go. Awansować do play-off i rozegrać je jako zespół z ambicjami. Uczcić barwy klubowe. Tego oczekują kibice. Zadanie nie będzie łatwe: już w niedzielę podopiecznych Lamberto Magriniego czeka trudny wyjazd na boisko Trestiny, która walczy o utrzymanie. A która już raz w tym sezonie wygrała na Artemio Franchi.

iconautor: MentiX

icon 03.04.2025

icon14:49

iconźródło: lanazione.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy