Murawa na stadionie wraca do życia
Próbował nawet to zniszczyć i wysuszyć boisko, ale mu się nie udało! Pobudzony stanowiskiem administracji miejskiej, Emilianio Montanari został zmuszony do wznowienia podlewania boiska. Dedykując temu nawet wiersz, który tylko mu się podobał. Również w tym przypadku nie ma zasług. Pracownicy komunalni byli już gotowi do interwencji i jedynymi osobami, którym należą się podziękowania, są Fulvio Muzzi, były odpowiedzialny za obiekty, który od lat troszczy się z miłością o pielęgnację zielonego prostokąta, oraz Mohammed, pracownik odpowiedzialny za prace. Pożółkła trawa już się zazieleniła, Rastrello jest bezpieczne. Miejmy nadzieję, że jak najszybciej zobaczymy koszulki Bianconeri biegające po murawie.