Naprzód, aby nadać sens temu sezonowi
Święta dobiegły końca i wraz z nimi odchodzi atmosfera radości, która im towarzyszyła. Od teraz wszyscy wracamy do codziennej rutyny i nadziei na lepszy rok niż ten, który właśnie się zakończył. Dla wszystkich wygląda to mniej więcej tak samo i nie inaczej jest w przypadku tych, którzy kochają Robur, tych, którzy zawsze wspierają Bianconeri na dobre i na złe.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Jaki będzie rok, który mamy przed sobą? Trudno to przewidzieć, jedno to życzenia, a drugie rzeczywistość. Z pewnością jednak wśród wszystkich kibiców jest pragnienie, by wreszcie zobaczyć drużynę, która znów zacznie seryjnie zdobywać punkty, tak jak w pierwszej części rundy jesiennej. Zwycięstwo w Trestinie, a przede wszystkim sama postawa zespołu, dały wyraźny zastrzyk tlenu tabeli i morale, otwierając nadzieję, że mimo iż temat awansu został już dawno zamknięty, Siena znów stanie się protagonistą, przynajmniej po to, by nie osłabiać jeszcze bardziej zainteresowania swoich kibiców, prawdziwego kapitału tego klubu.
W Serie D, Robur nie może odgrywać roli statysty, tak jak inne kluby wyprzedzające ją w tabeli. To nie do przyjęcia i stanowi obrazę historii. Podkreślamy, że nikt nie domaga się wielkich inwestycji, które mogłyby wymknąć się spod kontroli, wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. Polityka tak bliska Szwedom, czyli krok po kroku, jest jak najbardziej do zaakceptowania, ale musi być realizowana dzień po dniu, we wszystkich strukturach klubu, w drużynie i w organizacji. Do tego potrzebne są pomysły, programy, a przede wszystkim szybsze tempo działania. Krok ślimaka z pewnością nie pomaga.
Za dwa dni udamy się na boisko trzeciej siły ligi, Tau Altopascio, które wyprzedza nas o jedenaście punktów. Jeśli mecz w Trestinie był ważny, by oddalić ryzyko wciągnięcia w dolne rejony tabeli, to spotkanie w najbliższą niedzielę będzie równie istotne w kontekście walki o miejsca barażowe, oddalone o cztery punkty. W jakim celu? Być może w żadnym, przynajmniej tak można wnioskować z konferencji prasowej Patricka Englunda z 14 grudnia:
"Wyniki na boisku nie są zgodne z celami, musimy przynajmniej znaleźć się w strefie play-off. Ale w przypadku ewentualnego repasażu w tej chwili nie jesteśmy gotowi, mamy teraz inne problemy. Jeśli jednak pojawi się taka możliwość, będziemy musieli ją wykorzystać."
Czas, jak zawsze, wyjaśni wiele spraw.