Nic nie jest jeszcze stracone. Koniec z wpadkami i czas na serię zwycięstw!

Rozmiar tekstu: A A A

Nic nie jest jeszcze stracone. Mimo wpadek na wyjazdach Siena nadal zajmuje piąte miejsce, tracąc pięć punktów do liderującego Prato, trzy do drugiego w tabeli Follonica Gavorrano oraz jeden do Seravezza Pozzi i Lucchese. Statystyki mówią jednak same za siebie, a bianconeri nie mogą już sobie pozwolić na kolejne potknięcia. W ośmiu kolejkach zdobyli 13 punktów, strzelając 15 goli i tracąc 10. Na własnym boisku wywalczyli dziewięć punktów (trzy zwycięstwa w trzech meczach), natomiast na wyjazdach zaledwie cztery, przy siedmiu zdobytych i dziewięciu straconych bramkach.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Wniosek jest prosty: Siena musi utrzymać dotychczasową skuteczność u siebie i zdecydowanie poprawić wyniki na wyjazdach. Jak na drużynę, która otwarcie deklaruje walkę o mistrzostwo, dorobek w meczach poza własnym stadionem jest zdecydowanie zbyt skromny. Tym bardziej szkoda sześciu punktów straconych w bezpośrednich starciach z Lucchese, choć w tym przypadku porażka była niesprawiedliwa, oraz Ternaną. Ten ostatni mecz był najgorszym występem zespołu Sommy od początku sezonu.

Teraz Robur musi rozpocząć serię dobrych wyników. Patrząc na terminarz, jest to jak najbardziej możliwe. Oczywiście każde spotkanie niesie ze sobą pewne zagrożenia i rządzi się własnymi prawami. Mecz z Progresso przypominał bardziej bitwę niż piłkarskie widowisko, a zwycięstwo przyszło po ogromnych męczarniach. Mimo to Siena, mając jasno określony cel na koniec sezonu, nie może obawiać się drużyn walczących o utrzymanie, niezależnie od tego, czy gra na Stadio Franchi, czy na wyjeździe.

W najbliższą niedzielę bianconeri zmierzą się z Rondinellą Marzocco, która ma na koncie dziewięć punktów. Następnie zagrają na wyjeździe z zamykającym tabelę Ghiviborgo, mającym zaledwie dwa punkty, a później wrócą na stary stadion Rastrello, by zmierzyć się z Grassiną, która otrzymała drugą szansę dzięki ponownemu przyjęciu do ligi i zgromadziła dotąd sześć punktów.

Poziom trudności nieco wzrośnie od 15 listopada, kiedy w 12. kolejce Siena zmierzy się z San Donato Tavarnelle, które ma 11 punktów. Zanim przyjdzie czas na bezpośrednie starcia z głównymi rywalami, zamykające rundę jesienną, zespół Sommy zagra jeszcze z Sasso Marconi (osiem punktów), Flaminia Civitacastellana (12 punktów) i Terranuova Traiana (12 punktów). Spotkania z Prato, zaplanowane na 13 grudnia, oraz Follonica Gavorrano, które odbędzie się 20 grudnia, mogą mieć kluczowe znaczenie dla układu tabeli.

Przejdźmy jednak od przyszłości do teraźniejszości. Gill Voria i jego zawodnicy, koncentrujący się już na starciu z Rondinellą Marzocco, wznowili treningi wczoraj po południu. Dziś ponownie wyjdą na boisko, by odbyć poranną sesję. W niedzielnym meczu zabraknie kontuzjowanego Rossettiego oraz zawieszonych za kartki Lipariego i Perronego.

iconautor: Anusz

icon 21.10.2026

icon14:47

iconźródło: sport.quotidiano.net

iconfoto: ACR Siena 1904











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy