Nie widać końca kryzysu
Siódmy mecz bez zwycięstwa dla Siena F.C., które przegrało również z Montevarchi i spadła aż na dziewiąte miejsce w tabeli. Na stadionie Gastone Brilli Peri, Bianconeri praktycznie nigdy nie byli w stanie zagrozić bramce Giustiego, nie oddając ani jednego strzału w jego stronę, a jak to już miało miejsce wcześniej, stracili gola przy pierwszej nadarzającej się okazji, ponosząc drugą z rzędu porażkę.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Po pierwszych piętnastu minutach badań gry, w 15. minucie gospodarze byli o krok od prowadzenia: Bocci skorzystał z błędu obrony Bianconeri i uderzył z bliska, ale Paolucci był czujny i odbił piłkę na rzut rożny. Robur próbowała odpowiedzieć i kilka minut później, w 22. minucie, wywalczyła dobry rzut wolny. Do jego wykonania podszedł Vari, ale jego dośrodkowanie było zbyt krótkie i obrona Montevarchi wybiła piłkę. Siena znowu zaatakowała w 32. minucie: piękne podanie w głąb pola do Noccioliego, ale Giusti wyszedł w porę i zapobiegł kłopotom.
Pierwszą okazję w drugiej połowie mieli gospodarze: Bassano otrzymał piłkę i spróbował strzału z dystansu, a Paolucci pewnie złapał piłkę. Bellazzini próbował zmienić ustawienie, wprowadzając Mastalliego i Menghiego. Jednak zmiany nie przyniosły efektu, a w 60. minucie to Montevarchi wyszło na prowadzenie: Mattei uderzył bardzo mocno z pola karnego, piłka odbiła się od poprzeczki, następnie od linii bramkowej i wpadła do siatki.
Podopieczni trenera Bellazziniego po stracie gola poczuli uderzenie, ale próbowali odpowiedzieć i w 65. minucie zbliżyli się do bramki Giustiego: po dobrej akcji Noccioliego, Rossi uderzył mocno z dystansu, ale jego strzał minął bramkę. Kolejna groźna sytuacja dla Robur miała miejsce w 71. minucie: Vari uruchomił Rossiego, który dośrodkował, ale Giusti sięgnął piłki i wybił ją z głowy Masiniego. Drużyna Bellazziniego nadal naciskała i w 72. minucie znów była bliska wyrównania: po dobrej akcji Rossiego, Noccioli uderzył pewnie, ale trafił w Variego, który przypadkowo zablokował strzał. W 85. minucie Zanoni zagrał długą piłkę w pole karne do Menghiego, ale obrona gospodarzy była czujna i wybiła piłkę na rzut rożny.
W końcówce Siena F.C. całkowicie ruszyła do przodu, by uniknąć porażki, ale ostatnią groźną sytuację stworzyli gospodarze: Kondaj odzyskał piłkę i ruszył w kierunku bramki, ale przy strzale trafił na mur Zanoniego. To była ostatnia okazja w meczu: Siena F.C. przegrała również z Montevarchi.
AQUILA MONTEVARCHI - SIENA F.C. 1:0 - 15. KOLEJKA SERIE D, GRUPA E
AQUILA MONTEVARCHI (3-5-2): Giusti; Cecconi, Francalanci, Coly; Rosini, Nannini (73′ Lovari), Galeota, Mattei, Bassano (73′ Menchetti); Tommasini (80′ Kondaj), Bocci (80′ Mencagli).
ŁAWKA REZERWOWYCH: Failli, Boncompagni, Galastri, Mariniello, Tatti.
TRENER: Marmorini.
SIENA F.C. (3-2-2-3): Paolucci; Conti, Somma, Zanoni; Barbera (61′ Ciofi), Rossi; Nardi (56′ Menghi), Lipari (56′ Mastalli); Masini (79′ Vlahovic), Noccioli, Vari.
ŁAWKA REZERWOWYCH: Di Vincenzo, Loconte, Cavallari, Ronchi, Calamai.
TRENER: Bellazzini.
ARBITER: Patti.
ASYSTENCI: Colonna, Giancristofaro.
ŻÓŁTE KARTKI: Mattei (AM), Zanoni (S), Francalanci (AM), Vari (S).
BRAMKA: 60′ Mattei (AM).