Niepokojące wnioski po meczu z Poggibonsi

Rozmiar tekstu: A A A

W meczu przeciwko Poggibonsi, Siena F.C. zanotowała kolejny bezbramkowy remis. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Lamberto Magriniego mają czego żałować - zmarnowali co najmniej dwie stuprocentowe okazje, które mieli Niccolò Giannetti i Bernardo Masini, a które mogły rozstrzygnąć losy spotkania. Jeśli Robur i tak ma problemy ze skutecznością, to niewykorzystanie takich szans jest błędem, który mógł kosztować jeszcze więcej.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Z upływem minut piłkarze Poggibonsi stawali się coraz bardziej ofensywni, próbując przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale ostatecznie im się to nie udało. Analiza meczu w przypadku Siena F.c. przypomina tę z poprzednich spotkań (poza meczem z Livorno) - drużyna Tommaso Bianchiego ma ogromne trudności w konstruowaniu akcji ofensywnych, a nawet gdy już je stworzy, nie potrafi ich zamienić na bramki. Dodatkowo nie wykorzystuje stałych fragmentów gry - jedyny gol z rzutu wolnego padł po strzale Filippo Boccardiego w spotkaniu z Livorno.

Po meczu derbowym, zawodnicy Siena F.C. próbowali znaleźć wytłumaczenie dla takiej sytuacji. Trener Lamberto Magrini mówił o braku pewności siebie i słabej kondycji fizycznej zespołu (kontuzje i choroby w składzie to fakt, a obecność dodatkowego młodego bocznego obrońcy byłaby sporym wzmocnieniem). Bernardo Masini z kolei wskazywał na brak spokoju i duże zużycie energii przez drużynę.

Bez względu na przyczyny, rozwiązanie problemu - a jesteśmy już u progu 26. kolejki - wciąż nie zostało znalezione. Na plus można zapisać solidną grę w defensywie, co potwierdzają statystyki i wyniki - Siena F.C. nie traci wielu goli, nawet porażki nie były dotkliwe (ponownie wyjątkiem był mecz z Livorno). W tabeli drużyna wciąż zajmuje piąte miejsce i nadal ma szansę walczyć o wyższe pozycje.

Pozostaje mieć nadzieję, że derby na stadionie Artemio Franchi nie pozostawią negatywnych skutków: Filippo Boccardi, który w ostatnim czasie prezentuje się bardzo dobrze, musiał opuścić boisko, trzymając się za udo - Robur liczy na to, że to tylko przemęczenie. W kolejnym meczu Siena F.C. zmierzy się na wyjeździe z Sangiovannese. Nie wiadomo jeszcze, czy Lorenzo Lollo, który od dłuższego czasu jest kontuzjowany, wróci do składu. Z kolei Niccolò Ricchi rozpoczyna rehabilitację po operacji, co oznacza dla niego koniec sezonu. Pewne jest natomiast, że do drużyny wróci Daniele Cavallari, który zakończył pauzę za kartki.

iconautor: MentiX

icon 24.02.2025

icon14:52

iconźródło: lanazione.it

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy