Obrona Robur jest nie do przejścia
Robur zdobył cenny punkt na boisku Seravezza Pozzi. Bezbramkowy remis przedłużył serię pozytywnych wyników Bianconeri do pięciu meczów z rzędu, bez straty gola (ostatnie trafienie przeciwko nim zanotował Edoardo Marzierli w derbowym starciu z Grosseto w dniu 22 grudnia, w ostatnim meczu 2024 roku). Mecz był żywy, a obie drużyny starały się sięgnąć po pełną pulę: ekipa Lamberto Magriniego miała swoje okazje w ciągu 90 minut, w tym strzał w słupek pod koniec pierwszej połowy, natomiast zespół Lucio Brando naciskał szczególnie w końcówce spotkania, czemu sprzyjało także wyrzucenie z boiska Elii Galliganiego (czerwona kartka), który dopiero co pojawił się na murawie.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Decydujący dla wyniku, także na stadionie Buon Riposo, okazał się Andrea Giusti: bramkarz Robur w doliczonym czasie gry obronił rzut karny wykonywany przez Lorenzo Benedettiego, który miał szansę na swoje siódme trafienie z jedenastu metrów w tym sezonie. Karny był bezdyskusyjny - przyznał to sam golkiper Robur po meczu, dodając, że od razu chciał naprawić swój błąd.
Remis 0:0 nie zmienił układu tabeli (poza tym, że Livorno zyskało kolejne dwa punkty przewagi nad rywalami) i dobrze oddaje obecny obraz drużyny ze Sieny: jest to zespół niezwykle solidny w defensywie (15 straconych goli, co daje mu najlepszą obronę w lidze), ale jednocześnie mający ogromne trudności ze zdobywaniem bramek (19 trafień, co jest czwartym najgorszym wynikiem w grupie). Robur tylko raz wygrał różnicą więcej niż jednego gola (2:0 z San Donato Tavarnelle) i tylko raz strzelił więcej niż dwie bramki (3:2 w pierwszym meczu z Seravezza Pozzi). Także remisy nie były efektowne: cztery razy 0:0 i jeden raz 1:1. Liczby mówią same za siebie - jeśli Bianconeri nie tworzą wielu okazji, to nawet gdy już je mają, nie potrafią ich wykorzystać. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, nie są również skuteczni przy stałych fragmentach gry.
Warto też zauważyć, że w ciągu 22 kolejek drużyna trenera Lamberto Magriniego otrzymała tylko jeden rzut karny (w meczu z Ostiamare – niewykorzystany). Oczywiście, częstsze przebywanie w polu karnym rywala zwiększa szanse na podyktowanie "jedenastki", ale niektóre decyzje sędziowskie pozostawiły sporo do życzenia.